Danusiu dosadzam i rozsadzam. W końcu coś widać.
Z pigwowca chciałam odciąć dziś sadzonkę dla mamy, ale okazało się że korzonków na tym pędzie nie było. Pocięłam na kawałki i wsadziłam do doniczki. Młode przyrosty z tej gałązki oderwałam z piętką i też poszły do doniczki. Może się coś uda ukorzenić.
Tak wykorzystałam deszczowe popołudnie. Są tam ciemierniki cuchnące od Kasi, pigwowiec, tawułki, werbena patagońska, wiązówka bulwkowa, funkie. Przy takim areale rozmnażanie to podstawa.
Kalina koralowa. Teraz mam pewność co do jednej, czekam jeszcze na kwiaty drugiej (z kuleczkami), bo kupowałam oba krzaczki w Bie i nie wiem czy nie pomylone.
Ten dereń ma seledynowe listki? Jeśli tak to będzie ten.
Mały Gosiu ale szybko urośnie.
Piękna ta kalina, ale gdzie ja mogłabym taką wcisnąć. Nie mam już sił karczowac trawnika. Dość tej katorgi. Czas sie delektować ogrodem
Ten kącik wyszedł bez zupełnego planowania, całkowitym przypadkiem. Uwielbiam tam siedzieć. Jest piękne światło i rano i po południu. Muszę tylko kalinę trzymać w ryzach
Znalazłam Dorotko zdjęcie złotokapu z 2013 roku. Dużo przyrósł przez te ostatnie 7 lat. Nie mogę sobie przypomnieć czy kiedykolwiek go cięłam.
Porównując obie fotki widać, że jest zdecydowanie wyższy, ale za to rzadszy. Myślę, że dobrze, że swojego przycięłaś. Ja jestem zwolenniczką cięcia, aż się dziwię, że swojego złotokapa tak ominęłam
Wilczomlecze zachwycają. Purpurowy muszę podzielić. Polecam uwadze kolor liści czosnku. To wylany mazak olejny przez który raz jeszcze trzeba było malować lampę. Trawę taką też mam.
Tiny Tim mnie zachwyca. Pokazał czerwone środki. U Joli też jest bardzo ładny.
Kalina Kilimandżaro tłoczy
Kalina zachwyca i owszem, ale to ten stolik i krzesełko dodaje temu miejscu świetnego smaczku.
Widząc Twój rozrośnięty złotokap zaczęłam żałować, że swojemu podcięłam gałązki.
Niesamowita kalina.
Zawsze mnie coś zauroczy u Ciebie
Hosty z dzbanem rewelacja.
Widać Marmeladkom miejsce pasuje.
Czy jakaś róża już kwitnie u Ciebie?
Wciąż mam tulipanowy dylemat. Niby jest z nich pożytek w kwietniu, ale potem zasychające liście utrudniają należyta ekspozycje wdzięków innych roślin. Na coroczne wykopywanie tulipanów się nie piszę. A ścinanie- wiadomo- unicestwi cebulki.
Najtrudniej jest ukryć te liście na cypelku. Tutaj mam najwięcej bylin.
Kalina Rozeum nie utrzymała w tym roku ciężaru kwiecia.
i na koniec takie tam
tamaryszek kończy kwitnienie