Blaski i cienie nowego życia
12:23, 17 maj 2020
To zobaczę
Wczoraj działałam ostro, czyli tak jak Ty ma codzień
Chciałam kupić te główne rośliny które miały służyć za przysłonę budynku. Pisałyśmy wiosną. Okazało się że cyprysów lawsona u nas szkółki nie produkują bo one często przemarzały. A świerka serbskiego też w dwóch miejscach nie było. Więc spełniłam swoje zeszłoroczne marzenia z tego co było. I tym sposobem miałam robotę
Na miejscu dawnego ogniska planowałam od 3 lat buka tricolor. W międzyczasie miałam tam kłosowce, potem jeszcze przetacznika, floksy i orlika. A na obrzeżu sadzonki trzmieliny na szpalerek. Taki misz masz. Kłosowce mnie wiecznie denerwowały bo od lata się pokładały. A w tym roku po 3 sezonach albo przemarzły albo wyczerpały żywot.
Więc wszystko wczoraj wykopałam. Okazało się że zdrewniałe kłosowce są super siedliskiem dla mrówek. Więc była walka ostra.
Buk dostał w nóżki trawki brązowe, które ciągle u mnie nie miały swojego miejsca i tawuła niska o fajnych pomarańczowych przyrostach. Musicie włączyć wyobraźnię bo z jednej tawuły musiałam zrobić trzy
Byle buk chciał rosnąć bo u mnie ciężkie warunki glebowe panują. Widok z trzech stron. Coś jeszcze tu zmienić?