Agnieszko, faktycznie dużo róż już wystartowała, a ja jestem ogłupiała, czy mam je ciąć, czy nie. Jeszcze się wstrzymałam przed ostatecznym cięciem. Drzewa i krzewy maja mocno nabrzmiałe pąki, a najbardziej właśnie świdośliwa. Teraz na szczęście jest ochłodzenie, to powinno to spowolnić. byliny na gwałt wychodzą z ziemi.
Mirusiu, to jest ta nowa część, którą powstała w tamtym roku. Jest tutaj dużo róż i można to nazwać różanką. Do towarzystwa mają byliny: irysy bródkowe niskie, średnie i wysokie, irysy syberyjskie, floksy szydlaste i wiechowate, krwawnik kichawiec i pospolity, szałwie, kocimiętki, jeżówki, dzwonki, przetaczniki, orliki, jarzmianki, drakiew kaukaską w trzech kolorach, czyściec, tulipany, szafirki, lawendę, ostróżki.
Różanka na bogato kiedyś miałam edenki w towarzystwie: przetaczników, stipy, ożanki i jeszcze coś tam było, niestety musiałam powrócić do monochromatycznej wersji z przywrotnikiem. Teraz mam prościej, jeszcze na obrzeżu bodziszek czerwony. Więc podziwiam pracę przy takiej bylinowo-różanej
____________________
Ogród tworzący się: Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ
************ Pozdrawiam i zapraszam - Ewelina ************
***Booskop https://goo.gl/photos/jpY3wG37U7c9ALAf9 ***
*** De tuinen van Appeltern https://goo.gl/photos/WrF6PWtCn53Gzswp6 ***
*** *** formowanie cisów: https://photos.app.goo.gl/y72my2AfOaf4XKNq1 ****
***** Rotary Garden - Belgia - https://photos.app.goo.gl/iErs4Fi1dOEJ6Jls1 ****
Stary ogródek: Mały ogródek, za i przed zabudową szeregową - Nicol21
Ewa, ależ u Ciebie nowości: i wnusio i nowy fotel i nowy sweterek w robocie...
Tak więc gratulacje i zachwyty zostawiam!
Wiosna też u Ciebie pełną parą. Wreszcie ogrody zaczynają tętnić nowym życiem, zielenią,kolorami!
Różanka pierwsza klasa! Cóż będzie za rozkosz pobujać się na takim cudnym foteliku i napawać się widokiem i pewnie zapachami róż i ich towarzystwem bylinowym...
Ula, to dość duży teren i musiałam go jakiś zapełnić. Starałam się tak dobrać rośliny, żeby zawsze coś kwitło. Wbrew pozorom nie mam tutaj dużo plewienia, a teraz jak wysypałam korę, to liczę, że chwastów będzie dużo mniej.