Mój pies wylegiwał mi trawy raczej zimą bo traktował jako sianko- wyściółka do leżenia. Nigdy mi nic nie zniszczył. Uwielbiał pilnować mi roślinek i sprzętu w ogrodzi. Był wyjątkowy.
Jak oczko się sprawuje w upały?
Jest fajnie z oczkiem ale woda w upały mocni paruje, już dolewaliśmy, deszczówka powoli się jnam kończy, ale jutro ma padać. No i jeszcze mam mało roślin w nim. Tak tez obserwujemy, raczej bez filtra będzie trudno utrzymać czystą wodę, ale braliśmy to pod uwagę
Oczko wygląda rewelacyjnie. Czewrona róża prześliczna. Wspaniały wysyp pomidorów, takie z krzaczka najsmaczniejsze Judaszowce też masz piękne, takie gęściutkie.
Ten jeden judaszowiec, najstarszy, bardzo mnie cieszy w tym sezonie Ładnie rośnie, jest już dużo, dużo większy ode mnie, a jeszcze na wiosnę delikatnie okrywałam, by pąki kwiatowe mu jie zmarzly. Teraz napewno się nie da, będzie musiał sobie radzić sam Ma ładne gęste liście, chociaż zauważyłam, ze coś im je podjadać, nie dużo, ale jednak. Myślę, że to te ślepe żuki, był moment, że fruwały po ogrodzie, teraz jest spokój.
A nad oczkiem cały czas jeszcze pracuję, dziś nazbierałam sobie kamieni ale jeszcze mi zabrakło.
Basiu, tak się zapatrzyłam na Twoją różę, że kupiłam taką samą albo podobną, porównując ze zdjęciem trudno stwierdzić na pewno, ale bardzo ją przypomina.
Pomidorki masz super.
Ta moja jest taka drobnokwiatowa, jest dość wysoka, sąsiadka, która ma dużo róż, powiedziała mi, że to napewno nie jest pnąca.
Pomidory już zjadamy, te pierwsze najsmaczniejsze
O Ty skubana Basiu
Moje rosna na wolności, zobaczymy co z nich będzie, na razie kwiecie ubogie, za dużo deszczy i wichrów było, parę dni upału też im nie służyło - było 38 w cieniu...
W realu dopiero wychodzą takie sprawy, niektórzy wrzucają szyszki olchy. Z roślin- rogatek i rzęsa. Dolewanie większej ilości wody też zaburza ekosystem. Trzeba u siebie znaleźć sposób. Ja mam małe punktowe oczko i zwykle glony wyławiam
Dzięki za podpowiedź O rogatek czytałam, takie tyci kawałki nawet znalazłam nad wodą i przywiozlam sobie, ale napewno go dokupię, będzie prościej. O szyszkach, tez coś słyszałam, tyko nie bardzo wiedziałam do czego mialy być, je napewno sobie nazbieram. Jak będziemy mieli nadmiar deszczówki, to będę wymieniać wodę