Mam, ale jeszcze nie wypłynęła. Dziś ją z ciekawości wyłowiłam, bo mam jedną, to małe oczko, przezimowała, ma nawet małą odnóżkę Mam też żabiściek, już się pokazał. Miałam wywłócznik, ale go po zimie nie widzę. Mam rogatka, z mim nie mam problemu, eM jest wędkarzem, zawsze coś mi przywiezie, jak się trafi Sama też lubię sobie coś ciekawego poszukać
Ostatnio przywiozałam sobie szczaw lancetowaty i mech zdrojek. Zdrojek pływał w jeziorze, przy brzegu, bardzo dużo go było. Ciekawa jestem czy będzie u mnie rósł. Uczę się tych roślin, nie mam, też pewności czy dobrze je rozpoznaję. Tych znalezionych, bo zakupione są dokładnie nazwane. A z pływających mam też rzęsę, ją akurat trochę ograniczam
Tak na 9 stopni, jak poniżej to włącza się na chwilę nagrzewnica. Ona dość szybko podnosi temperaturę, jakoś bardzo dużo prądu to nie bierze, grzeje przez chwilę i przerwa.
A wiosna, jest, nawet fajna, ale jutro poniedziałek, aj, oby tydzień szybko zleciał
Przepiękny ten rabarbar dłoniasty.
Mi padł po 1 roku. Szkoda bo jest wielki i piękny
Piękna ta twoja wiosna. Bogata kolorowa tak jak i ja lubię.
Super, że judaszki ci kwitną.
Ja kupiłam niedawno jednego bo w tamtym roku mi młody zmarzł i to z ciemnymi bordowymi liśćmi.
Ale ten co kupiłam nie dano młody niewielki bez kwiatów i liście będzie mial zielone.
Zielony judaszek też jest ładny, mam taki i taki
Ja mam tego bordowego w zaciszu, ale na zimę miałam go okrytego agrawłukniną, a na korzeń trochę suchych liści. Rzadko kupuje droższe rośliny, byłoby mi go naprawdę szkoda.
A rabarbar fajny, szkoda tylko, że późnym latem zaczyna tracić swój urok, tak jak ten zwykły. A dziś z tego normalnego mam w planach ugotować kompot