Basia, ja myślę o małym grzejniczku z wi-fi Małżonek już ma nawet upatrzony. Też ma być tak, że się odpali jak temperatura spadnie np. poniżej 10 stopni.
Póki co nawet nie myślę o sadzeniu w szklarni - jest za zimno, no i te zapowiadane przymrozki...
U nas nie pada. Chmury były, grad był przez jakieś dwie minuty. Wieje masakrycznie od rana
U nas pada, wcześniej tak mocniej, teraz taka mżawka ale cały czas wieje.
Ta nagrzewnica szybko nagrzewa, załącza się na chwilę, szybko podnosi temperaturę.
Nasze pomidory musiały być posadzone, bo przysychały im liście, dość mocno. Jeszcze takich słabych chyba nie mieliśmy, ale myślę, że teraz odbija. A jak nie, to trudno, coś napewno będzie, do zjedzenia dla nas, najwyżej nie będę zaprawić w słoiki.
Tak nam tego deszczu potrzeba, mam nadzieję, że trochę podlał Ci ogród
Taka nagrzewnica super sprawa, też o takiej myślę. Jaki system korzeniowy ma ciemięrzyca, łatwo dała się przesadzić? U mnie w znacznie mniej zaawansowanym stadium, jeżeli przesadzać to teraz.
Ja swoją przesadzałam z jak największą bryłą, nie odsłaniałam jej korzenia, bo nie chciałam jej zmarnować. Nie pamiętam dokładnie kiedy, ale raczej wioną to było. Korzeń nie był jakiś specjalnie duży. W nowym miejscu dostała dużo dobroci, ma więcej cienia i wilgoci.
Ogród podlany W dwóch beczkach jest woda, ale nie są pełne. Pozostałe tyłko trochę naleciało, wiatr tak wiało. Liczyłam, że więcej wody naleci, bo w kolejnych dniach, w pogodzie nie widać deszczu, Wody nie starczy na długo. No ale i tak się cieszę, bo było naprawdę sucho.
No ja właśnie powinnam swoje, te pierwsze, przenieść do miejsca z dobrocią i większą wilgotnością, rosną w bliskim sąsiedztwie magnolii, trochę się obawiam i o korzenie magnolii i o system korzeniowy ciemiężycy. Jak rabarbar dłoniasty, u Ciebie pewnie już olbrzymi?
U mnie nad ranem też popadało, sprawdzam po pojemnikach na deszczówkę, niewiele tego, ale też dobrze
Rabarbar jest już całkiem ładny Mają być u nas jakieś nocne przymrozki, akurat rozmawiałam z eM, że go jakoś okryję, szkoda by go mróz już na starcie załatwił.
Zrobię mu zdjęcie, ale muszę się ubrać, bo strasznie zimno dziś u nas, mimo, że słońce ładnie świeci.
Judaszka też chyba jakoś zabezpieczę, ma dużo pąków kwiatowych, chciałabym by zakwitł, tylko on duży jest ale chociaż trochę go okryję.