Marta sezon rozpoczęty. Jeszcze jutro coś porobię np obetnę koreanke.
A resztę dokończę w pierwszym tyg marca. Bo mam urlop. Będą 3 dni na ogród i 3 wyjazd do dawno niewidzianej przyjaciólki.
Za życzenia dziękuje.
Mrokasia
No właśnie to sprzątanie. Sporo pozbierałam a jak trochę obeschnie to resztę sprzątne z kamyków odkurzaczem.
Judith
Faktycznie masz piękna i długą zimę.
Też porobisz sobie po mału choć to będzie później niż zwykle.
Dziewczyny ale macie Bystre oko.
A te donice to stoją po pomidorach. Krzaki wycięłam jesienią. Nie chciało mi się ich dżwigać i przenosić w kat. Jak przyjdzie pora to z każdej donicy kolejno wywalę ziemię na taczkę, pomieszam z kompostem i dodam pokrzyw i z powrotem pod pomidory.
To wypróbowany sposób czy eksperyment? Bo ja właśnie się zastanawiam co zrobić z zeszłorocznym podłożem z pojemników. Wasze wpisy bardzo mi się spodobały.
Jola ja mam zakorowane rabaty, nie mam kompostownika i nie mam gdzie wyrzucać ziemi z donic. U mnie ludzie ze wsi wywożą bio do lasu.chodze z psem i to widzę , dziś widziałam hałdy gałęzii z tuj.Mi się to nie podoba i nie będę tak robić a ziemii na bio w workach nie odbiorze zakład oczyszczania miasta i gminy.
Wypróbowany sposób. Użyźnianie podłoża. W zeszłym roku moje sadzonki się nie udały. Kupiłam pomidorki na giełdzie i sadziłam zaraz po majówce. Pokrzywa z lasku bez kwiatów. Duuuuuuża garść w doniczkę. Nie tnę. Ona i tak się szybko rozłoży. Skorupki też już dawałam i obornik granulowany. Wszystko mieszam w taczce i do donicy. Nakładam ok 1/3 ziemi, wkładam pokrzywę i dopełniam.
Miałam pomidory w donicach już 3 rok. Udane i nie chorowały.
Donic wkoło domu mam ok 30. Latem latam z wężem. Do pomidorów dodam hydrożel i będę patrzeć czy się sprawdza.
Lidka sezon rozpoczęty z przytupem Brawo Ty
ja jesienią -jak miałam urlop wszystko powycinałam -więc w tym sezonie zaczynam od plewienia -a jedynie róż nie ściełam -wiec one mnie czekają -ale to jeszcze czas