Mają sporo słońca od rana a po południu już trochę takiego ażurowego cienia . Są tam drugi rok .
Rosną dobrze dość .
Dosadzilam niedawno koło ławki inny Gat i też wygląda dobrze.
Tylko że ja ma drugi rok deszczowe lato i to też ma wpływ na ich kondycję .
Dziękuję za pochwały miłe to jest jak ktoś docenia
Lidka, dobór roślin masz idealny. Wszystko świetnie się ze sobą komponuje. Zwłaszcza róże z bylinami.
Twoja werwa do pracy jest godna pozazdroszczenia. Ja wciąż nie mogę dojść do siebie po przeziębieniu.
Dziękuję za komplement . Z tą wena to kiepsko jest . Ale teraz pogoda taka niegorąca i popaduje to dobry czas na roszady.
Niektóre miejsca już mi się podobają . Ale kortowa wciąż w toku robót.
Dzięki za informację, może zaryzykuję, uszczknę sadzonki z tych co mam (rosną w cieniu) i posadzę w kilku innych miejscach.
Zazdroszczę deszczowego lata, u mnie susza od wielu lat
Ta moja wieś leży z boku kotliny, a wiatr wiejący przez Przełęcz Domanowską spycha chmury do Bolkowa.
Tam często pada, a u mnie sucho
Jak można nie doceniać, widać po roślinach, że wkładasz serce w ich uprawę
Grażynka trochę znam Twoje okolice z młodych lat. Moje rewiry z wakacji to Pastewnik, Ciechanowice , Marciszów . Potem w liceum jeździliśmy z polonistką na wędrówki po górach Kaczawskich i okolicznych. A w Twojej wiosce byłam kiedyś na ślubie a weselisko było potem w Kamiennej Górze. nadal mam Ciocię w Ciechanowicach.
Też siedzę w temacie różanym.
Mam na trójkąciku 20 róż The Fairy, kolorowe jeżówki, bodziszek i stipę, ale jeszcze czegoś mi brakuje.
Przesadziłam tam 3 hortensje, ale ostatecznie zostawiłam tylko Polar Bear.
Jest tam jeszcze miejsce dla kilku róż i zastanawiam się, które wybrać.
Biorę pod uwagę Baronesse i Candy Rokoko.
Jaką one mają u Ciebie wysokość?
Danusia
Candy ma ze 40 cm . Jest szeroka i bardzo ładnie kwitnie. Dużo ma pędów. Mam ich 6 szt i domówiłam jedną .
Bardzo wywarzla zima a właściwie w wiosenne przymrozki i cięłam ją bardzo blisko ziemi. W dodatku wiosna je przesadzałam i moim zdaniem sa rok zapóźnione .
U mnie róże rosna w podwójnych i mieszanych gatunkowo szpalerach. Każdego Gat mam po kilka szt. Sesleria Gaura przetaczniki . Szałwie i dodałam teraz kocimiętki. Byliny mam przed i za szpalerami róż a i zostawiam przewiew między krzewami .
Lovely rokoko buduje znacznie wyższe krzaczki u mnie . Od Candy. I takie bardziej wyprostowane . Rosną razem.
Natomiast baronessa przepiękna . Ładny krzew o prostych pędach . Kwiatków dużo i że 60-70 cm wysoka. Ma drugi sezon. Też oberwały przymrozkami ale nie były przesadzane . Ona taka delikatna a jednocześnie wyraźna bo chodząc po ogrodzie zawsze wzrok kieruje się ku niej.
Jeśli z tych dwóch chcesz wybrać to bierz baroneske . Mam 3 i wszystkie krzewy są do siebie podobne w budowie .
Ula róże lubię bardzo i mam na nie glebę i im dogadzam.
Rosną na środku bo ta rabata powstała głównie dla nich.
Żywopłoty i drzewka rosną i powinno być zacisznie bo na razie wiosenne przymrozki im dokuczyły bardzo. Ja nie kolczykowałam nic a chyba powinnam. Tylko musiałabym mieć te kopce do maja bo wtedy róże ucierpiały najbardziej.
Wena no cóż … raz jest a potem nie ma parę dni.
Smuteczki zostawiam w ogrodzie i szukam ukojenia póki pogoda pozwala .