Potrafi ok 1,5 metra wys. przeskoczyć. Widziałam w Łosiu jak jechaliśmy przed nami jechał samochód loś sie odbił i nad maska przeskoczył. Też mam często tych przybyszów.
Legowisko saren mam za płotem.
Półkarłowe... ale jakie wybrać konkretnie? Mi się wydaje, że P będą na moje mrozy lepsze niż M. Dobrze mi się wydaje?
Grusze chcę na kaukaskiej. I tyle wiem
Szczerze to nie wiem ile potrzebuję. Ale wolę mieć więcej i ich nie ogarniać... niż za mało.
To w końcu drzewka, a nie niemowlaki Nie umrą z braku uwagi
Poza tym mam cichą nadzieję, że przy jadalnych roślinach jednak będę miała pomoc od rodzinki. Cięcie na trzy pary rąk powinno wystarczyć, a liście mozna zebrać kosiarką
-Trzy czereśnie: Burlat, Vandę i Kordię.
Polecam Ci Vande. Moja szczepiona jest na Colcie. Ma pyszne owoce, nie choruje.
- Dwie renklody: Korbyszewa i ulenę. Obie mają smaczne owoce.
- Wiśnię Debreceni. Jest samopylna, bardzo smaczne owoce, przymrozki jej nie szkodzą, bardzo plenna. Z jednego drzewa w tamtym roku zebrałam dwa wiadra. Polecam
- Węgierkę Dabrowicką, też godna polecenia
- Brzoskwinia Fruteria. Ona jest odporna na kedzierzawosc. Mam ją kilka lat i tylko w pierwszym roku miała trochę kefzierzawosci, potem zdrowa, a owoce są przepyszne. Gdybym miała miejsce chętnie posadziłabym jeszcze jedną. Jest samopylna.
- cztery jabłonie: oliwka, Piros, papierówkę francuską i Jabloń Goldjuwel, która jest krzyżówką Antonówki I Papierówki.
Nie sadziłam jabłoni o późnych owocach, bo nie mam ich gdzie przechowywać.
Mam też agrest, porzeczki, borówki amerykańskie.
Pozdrawiam
U nas morele rodzą bez problemów i to od przeszło 25 lat. Tato mój ma. Jedynie przed zarazą ogniową trzeba bronić. My mieliśmy zlikwidowałam bo pryskane to sobie w sklepie kupię.