Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6008
Współczuję. Mi pozwolenie załatwiał architekt (ten sam który robił plan zagospodarowania terenu i potem był moim kierbudem), dałam mu pełnomocnictwo, przynajmniej się nie stresowałam korespondencją z urzędem (jak za pierwszym razem).
Buduję teraz tylko dlatego że tam pozwolenie na budowę było i wszystkie papiery załatwione i wpisy w dzienniku budowy ledwo aktualne - nie budując wywaliłabym w kosmos ze 30 tys zł. więc szkoda było. Pewnie to sprzedam na etapie stanu surowego i dołożę Młodej do kawalerki we Wrocławiu. Bo kredyt spłaciłam ze sprzedaży domku -tej parterówki 94m2 w sąsiedztwie. Więc jestem "na czysto" i bardzo się z tego cieszę, dużo lepiej się oddycha nie mając kredytu - dużego - na plecach.
Mam nadzieję że pismo od radcy pomoże, ja bym wysłała to krótkie i zwięzłe pismo od AI. Ale z drugiej strony może przeczytać że "z mojej strony to był ukłon i to nie pierwszy" i że "nie będę im naprawiać cokolwiek im się tam zepsuje" bo "kupując przejęli ryzyko związane z domem" - a "rękojmia nie jest od tego" - może to wystarczy. Oby bo jadę na urlop i zamierzam spać w nocy - dla odmiany.
____________________
Anna
Moja nowa działka