Dziś musiałam zrobić opryski na ćmę bukszpanów. Najpierw ręcznie zbierałam, ok.20szt. Reszta musi ginąć po oprysku. Potem będzie konieczne cięcie bukszpanów.
Przy okazji opryskałam buki bo w lipcu też są zjadane, przrz inne gąsienice.
Cieszę się że sadzonek pomidorkowych od Madzi nie zmarnowałam i coś choć inimalnie zaowocowało. Te w powijakach, dopiero kwitną bo były zjedzone po posadzeniu przez ślimaki
Żółtą liliowcowa już przekwitła, ale w tym roku jeszcze niskie chcą kwitnąć
Pysznogłówka to roślina całego lata, bardzo mi się podoba
No i wreszcie pierwszy raz zakwitła krokosmia (cynobrówka)- robiłam przez dwa lata podejście i bralam od sąsiadki a zimie nic nie wychodziło. Wreszcie się udało ale czy zostanie? A może pomarańczową była delikatniejsza a czerwona mocniejszą?
Plagi ogrodowe różnej maści widać szaleją w upałach, opuchlak wlazł mi domu w biały dzień. A podobno to nocny marek
Ja natomiast nie szaleję wcale z altanki korzystałam od maja do czerwca, teraz nie da się wyjść. Zaczynam myśleć żeby wakacyjny okres zacząć przeznaczać na swoją rehabilitację "wakacyjne spa" bo mój organizm jest notorycznie przemęczony pracą.
Pomidorki zaczynają wreszcie nabierać koloru to cieszy...
A czosnki przez te upały niedługo będą do cięcia jak mi smutno...
W sierpniu normalnie ścinam liliowce i żywopłoty- jak ręka i kręgosłup pozwoli...to zrobię