Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Amatorka na całego... A jak . Czyli mój mały owocowo-krzewowo-trawnikowy, amatorski ogródek :)

Agacia
2014 week 22 cute gardening 673x480

Dołączył: 04 paź 2011
Skąd: Podlasie
Posty: 1444
Dodany 21:51, 01 maj 2012
Zabawny jesteś Powodzenia na maturze!

P.S. Kup sobie koniecznie chwastownik. 6zł kosztuje. Wbijasz i raz przekręcasz, tak jakbyś śrubę przykręcał - i chwast wychodzi z całym korzeniem. Tnąc nożykiem tylko je wzmacniasz.
____________________
~ W ogrodniczkach ~
Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50174
Dodany 19:58, 04 maj 2012
Piotrullo141 napisał(a)
Witajcie ! Sebek dzięki za odpowiedź. Ogólnie to jednym słowem "MOGIŁa". Przesadziłem chyba z tym trawnikiem, albo coś zrobiłem źle. Jakieś żółte plamy pod krzewami, jakiś taki rzadki ten trawnik , nie wiem co robić kurczę. Już nawet teraz zacząłem podlewać ten trawnik , ale to nic nie daje a żółte miejsca się nie zielenią. Może jeszcze poczekać trochę? Widzę sporo postępy w regeneracji trawnika, ale w zeszłym roku o tej porze to już miałem za sobą dwa koszenia i już było porządnie, a teraz w sobotę dwie działki skosiłem dwoma koszami trawy, a normalnie jest ich około 6 nawet 7. Mam to rozumieć, że póki co trawa jest rzadka i dopiero się zagęści ? Pozdrawiam.


Przyroda jest spóźniona o kilka tygodni w tym roku - a co najmniej o dwa. U mnie trawnik też w niektórych miejscach straszy, no ale co zrobię? Czekam - dałem mu już "wolność" od grabienia.
Piotrullo141

Dołączył: 25 mar 2012
Skąd: Łazy k.Piaseczna
Posty: 67
Dodany 21:50, 10 maj 2012
Witajcie !!! Dzisiaj już mam półmetek matury za sobą. Wczoraj kosiłem trawkę i się trochę podbudowałem, bo zaczyna to jakoś wyglądać. Posiana trawa wzeszła naprawdę okej , dosiane miejsca także. Pamiętacie jak pisałem o tych paskudnych plamach gdzie mi wyłysiała trawa. Właśnie sobie zdałem sprawę kosząc wczoraj, że to nie żadne mrozy ani niewypłukane opryskiwacze tylko powód jest bardzo prosty. W zeszłym roku dosiewałem tam trawę a raczej siałem od nowa, bo tata mi wszystko spalił jak chciał wyniszczyć chwasty w kostce okalającej krzewy. Ciągle podkreślacie , że na młodym trawniku (mniej niż 2 lata) się nie robi żadnych aeracji nie wspominając już o wertykulacji. A ja oczywiście nie pomyślałem o tym i całą trawę potraktowałem tak samo i teraz finał jest taki, że pierwszy dzień po skończonej maturze poświęcam cały na dosianie tych wszystkich miejsc, które dokładnie w zeszłym roku siałem od nowa . Po prostu się chyba nie zdążyła ta młoda trawka przez pół roku ukorzenić i to wszystko wyrwałem wertykulatorem. Jak myślicie czy to ma sens?

Pozdrawiam.
Piotrullo141

Dołączył: 25 mar 2012
Skąd: Łazy k.Piaseczna
Posty: 67
Dodany 00:11, 18 maj 2012
Witajcie ! Chyba już nikt tutaj nie zagląda Chciałem powiedzieć tylko, że maturę mam już za sobą. Jakoś wszystko zdałem i teraz mogę już spokojnie zająć się tym co lubię czyli grzebaniem w ogrodzie.

Zrobię małą antyreklamę, ale kupiłem ostatnio ten wyrywacz do chwastów Fiskars. Jeśli chodzi o jakość wykonania i skuteczność to jest super, tylko, że dziura jaka pozostaje po wyrwanym chwaście to jakiś koszmar Po prostu będę chyba wycinał chwasty i potem wsypywał tam ziemię zmieszaną z trawą Kupiłem także, takie przypinane do butów kolce żeby podczas koszenia nakłuwać trawnik i to akurat muszę polecić, bo naprawdę jest to fajny gadżet za 20 zł , ale myślę , że może dużo dać trawnikowi. Pozdrawiam Was serdecznie i odzywajcie się proszę , bo się stęskniłem.
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73978
Dodany 01:05, 18 maj 2012
Witaj Piotrullo, to co napisałeś o trawniku ma sens.

Powyrywałeś bidule

Buty z kolcami są fajne. W naszym sklepie mamy narzędzia angielskie Joseph Bentley.

Prosimy o zdjęcia ogrodowe, wtedy odwiedzających będzie więcej

Jak chcesz przyjedź na Święto Róż - to blisko od Ciebie, poznasz wielu ludzi, m.in. swojego młodszego kolegę - Sebka

http://www.ogrodowisko.pl/watek/1771-swieto-roz-w-ogrodzie-nie-tylko-bukszpanowym-2012
monteverde
P1010191 001

Dołączył: 31 paź 2010
Skąd: Warmia
Posty: 44343
Dodany 01:16, 18 maj 2012
Piotrullo141 napisał(a)
Witajcie ! Chyba już nikt tutaj nie zagląda Chciałem powiedzieć tylko, że maturę mam już za sobą. Jakoś wszystko zdałem i teraz mogę już spokojnie zająć się tym co lubię czyli grzebaniem w ogrodzie.

Zrobię małą antyreklamę, ale kupiłem ostatnio ten wyrywacz do chwastów Fiskars. Jeśli chodzi o jakość wykonania i skuteczność to jest super, tylko, że dziura jaka pozostaje po wyrwanym chwaście to jakiś koszmar Po prostu będę chyba wycinał chwasty i potem wsypywał tam ziemię zmieszaną z trawą Kupiłem także, takie przypinane do butów kolce żeby podczas koszenia nakłuwać trawnik i to akurat muszę polecić, bo naprawdę jest to fajny gadżet za 20 zł , ale myślę , że może dużo dać trawnikowi. Pozdrawiam Was serdecznie i odzywajcie się proszę , bo się stęskniłem.

Cześć, gratulacje Piotruś , a po maturze gdzie dalej? w tych butach to chyba za kosiarka się latwo nie chodzi?
Piotrullo141

Dołączył: 25 mar 2012
Skąd: Łazy k.Piaseczna
Posty: 67
Dodany 23:54, 18 maj 2012
Witajcie ! Dziękuję , dziękuję, ale tak naprawdę samo zdanie matury mi nic nie daje. Wyniki będą dopiero 30 czerwca . Wiem ,że zdałem , bo zaliczyłem wszystkie obowiązkowe matury, ale na studia brane są pod uwagę tylko te, które pisałem jako rozszerzone czyli matematyka, fizyka i angielski. Jeśli chodzi o plany po maturze to Politechnika chyba wydział się nazywa Inżynieria Mechanizacji czy jakoś tak. Mniejsza z tym najważniejsze , że mam teraz pół roku luzu i mogę sobie wreszcie bez ograniczeń i obaw robić w ogródku. Np. dzisiaj posprzątałem mamie z grubsza dom i od 13 w zasadzie do 22 "w polu". Kosiłem obie działki, dosypywałem korę oraz przycinałem brzeg trawnika. Nowa metoda kurczę nigdy bym na to nie wpadł Nożyk do kartonów i mocno przyciskając jedziemy równo z krawężnikiem od kostki brukowej. Wszystkie wystające i jednocześnie niechciane źdźbła trawy kulturalnie idą do wiaderka i niby taka pierdoła, ale dużo daje do wyglądu trawnika, a może nawet nie tyle wyglądu co do jego schludności Jak zawsze bredzę.

Trawa wygląda z każdym koszeniem co raz lepiej, ale to jeszcze nie to co mnie zadowala. Muszę dosiać wspomniane przeze mnie miejsca, które powyrywałem wertykulatorem. Odchwaścić działkę, bo ostatnio mi się wymknęło to z pod kontroli przez matury. Tak naprawdę to sobie zdałem sprawę, że nie ma chyba takiej możliwości żeby przyszedł taki dzień , że będę mógł powiedzieć sobie kurcze dzisiaj nie ma nic do roboty przy trawniku. Codziennie rosną jakieś nowe chwasty, codziennie trawa wrasta w kostkę Może to i dobrze !

Jeśli chodzi o te buty to trochę za szybko je pochwaliłem Dzisiaj właśnie kulturalnie sobie wstawiłem kosiarkę na trawnik, żeby móc przypiąć do kaloszy te podkładki z kolcami , odpaliłem kosiarkę i zaczynam ją pchać, ale tak lipnie mi to szło, już nie mówiąc o cofaniu. Ja zawsze koszę tak, że tym samym rządkiem , którym zaczynam kosić to tym samym wracam i potem następny i następny. Domyślam się , że Wy nie musicie tak robić, bo macie dobre kosiarki, ale ja muszę tak robić , w innym wypadku zostaję takie odstające pojedyncze źdźbła trawy Więc koszenie z tymi kolcami odpada, bo strasznie ciężko się chodzi, noga grzęźnie pewnie dlatego, że ostatnio padało i jest mokra ziemia , więc może lepiej będzie jak trochę przeschnie . Kolejny minus to to , że np. pierwszego dnia jak je założyłem, to w którymś miejscu działki podniosłem do góry nogę i wyrwałem kawałem darni, gdyż został na tych kolcach. Trzecia sprawa jest taka, że nie da się w tym chodzić po kostce, betonie ani żadnej innej twardej powierzchni czyli tak jak dla mnie jak np. koszę przy krawężnikach i obkaszam krzewy to muszę wyjść na kostkę czyli muszę mieć dwie pary butów do koszenia. Bez sensu. Po prostu będę je zakładał tak sobie , żeby spacerować , albo mamę zatrudnię Muszę się chyba nauczyć w nich chodzić , bo to pewnie kwestia przyzwyczajenia.

Ostatnia sprawa jest dla mnie bardzo przykra. Od początku roku gdzieś tak od marca walczyłem z kretem, ale był mało szkodliwy gdyż robił sobie jeden mały kopczyk na kilka dni i to przy płocie. Zakładaliśmy pułapkę, ale bawił się z nami w berka. Codziennie była w dziurce nowa ziemia, ale pułapka pusta. Potem długo długo była cisza, więc rozgrabiłem kopczyki i akurat planowałem tak posiać na całej długości działki trawę. Po prostu między trawnikiem,a płotem sąsiadki miałem taki pasek ziemi i niezbyt ładnie to wyglądało więc nawiozłem ziemię, wyrównałem , ubiłem i posiałem trawkę. Pięknie wzeszła, odbyło się pierwsze koszenia, a potem rozpoczął się koszmar. Fakt, że mogłoby być o wiele gorzej, bo mógłby kopać na całej działce, a on kopie tylko na tym nowoposianym pasku , no ale słuchajcie . Tak tą trawkę zmasakrował i codziennie idzie co raz dalej, w pułapkę się nie łapie i co najgorsze jest tak bezczelny, że już trzy razy widziałem na własne oczy jak dewastował mój trawnik, ale za nim wybiegłem z domu po łopatę to już była cisza i spokój. Nie wiem co robić szczerze mówiąc, a boję się , że któregoś dnia coś mu odbije i skręci sobie w głąb działki, a tego bym nie przeżył. Co robić kochani? Ja wiem , że kret jest pod ochroną czy coś, no ale kurczę ja się staram, dbam o to wszystko, a on sobie nic z tego nie robi. Posiałem trawę i tak naprawdę jeszcze trochę pokopie i trzeba będzie wszystko przekopać i od nowa zasiać Nie chodzi o 10 zł za trawę, tylko chodzi o zasadę Strasznie mnie to wkurza, bo nie było kreta u nas od kilku lat. Tata je wszystkie wypułapkował chyba z 6 sztuk i się wyniosły, a w tym roku może przez ten środek do użyźniania gleby i ogromną ilość dżdżownic w trawniku po prostu cwaniak wyczuł sprawę i wiedział co dobre. Jeszcze kilka dni i jak się nie złapie to rozbijam namiot w ogrodzie , noktowizor, mocna kawa , czołg, karabiny maszynowe , granaty , kusza i będę polował. Naprawdę nic bym do tego koleżki nie miał gdyby sobie kopał na naszej drugiej działce, no ale nie tutaj

Pozdrawiam,
P.S Najśmieszniejsze, że szukając w internecie sposobów na kreta trafiłem na Pana , który wręcz prosił o krety na jego działkę. Jaki ten świat dziwny

Piotrullo141

Dołączył: 25 mar 2012
Skąd: Łazy k.Piaseczna
Posty: 67
Dodany 23:55, 18 maj 2012
Co się robi Pani DAnusiu na święcie Róży. Ja się nie znam na różach. Je jestem prosty człowiek
Piotrullo141

Dołączył: 25 mar 2012
Skąd: Łazy k.Piaseczna
Posty: 67
Dodany 23:58, 18 maj 2012
A jeśli chodzi o zdjęcia trawnika, to wstawię jak będzie dopiero co pokazywać Musi być perfekcja , bo teraz to mnie wyśmiejecie . Ewentualnie jutro mogę jedno zrobić, no może dwa
Marta
Ogr

Dołączył: 21 cze 2011
Skąd: Śląsk
Posty: 1983
Dodany 07:52, 19 maj 2012
Witam! Super masz wypielęgnowany trawnik. Święto róż to spotkanie u szefowej Danusi, nie trzeba się znać na różach, tam się podziwia ogród szefowej i spotyka miłych ludzi Pozdrawiam

http://www.ogrodowisko.pl/watek/703-swieto-roz-w-ogrodzie-nie-tylko-bukszpanowym-2011

http://www.ogrodowisko.pl/watek/1771-swieto-roz-w-ogrodzie-nie-tylko-bukszpanowym-2012
____________________
http://www.ogrodowisko.pl/watek/774-ogrod-marty "Chcesz być szczęśliwy przez całe życie- zostań ogrodnikiem"
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies