Zbysiu, szok! to mało powiedziane! u nas najzimniej było 12 stycznia, -12 stopni, a dziś -2, idzie wytrzymać; od jutra wszędzie juz ocieplenie, w końcu; magnolia, jak nie otworzy pąków, przetrwa, niebezpieczeństwo jest wtedy, gdy kwiaty sie rozwijają, wtedy i całe drzewko może przemarznąć, tak stało się u mnie rok temu, a magnolie miały naście lat; Susan w połowie ucierpiała, i jak nie odbije w tym roku, będę ją ciąc, aby zmienić wygląd, no nie może być pół Susan w kwiatach, a pół goła!
pozdrawiam ciepło i ciepło wam posyłam