Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród Muszelki

Muszelka
Muszelka

Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 2530
Dodany 07:51, 28 sie 2017
AsiaK -> śliczna "zawartość" avatara!
____________________
Ogród Muszelki
Muszelka
Muszelka

Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 2530
Dodany 07:57, 28 sie 2017
AsiaK_Z -> Po deszczach chwaściory rosną, jak na drożdżach. Korzystają na maksa ze sprzyjającej aury
____________________
Ogród Muszelki
asiak
2014.07.25  10

Dołączył: 13 lip 2016
Skąd: Mazury
Posty: 8253
Dodany 08:10, 28 sie 2017
Muszelka napisał(a)
AsiaK -> śliczna "zawartość" avatara!


Dziękuję Muszelko, miło mi
____________________
AsiaDziałeczka Asi
Muszelka
Muszelka

Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 2530
Dodany 08:11, 28 sie 2017
Martini -> ale masz pyszny, wyskokowy nick!
Pięknie dziękuję za odwiedziny!

Trawnik kilkunastoletni, z siewu. Ma się dosyć dobrze, bo ma to, co lubi: wodę, papu i cotygodniowego fryzjera.
Z wodą nie mamy żadnego problemu. Nasz R.O.D. jest położony w małej odległości od jeziora. W domkach mamy wodę wodociągową, natomiast w ogrodach miękką jeziorankę
Możemy więc lać wodę "do bólu" (płacimy tylko roczny ryczałt za pracę pomp).
____________________
Ogród Muszelki
asiak
2014.07.25  10

Dołączył: 13 lip 2016
Skąd: Mazury
Posty: 8253
Dodany 08:16, 28 sie 2017
Muszelka napisał(a)
Martini -> ale masz pyszny, wyskokowy nick!
Pięknie dziękuję za odwiedziny!

Trawnik kilkunastoletni, z siewu. Ma się dosyć dobrze, bo ma to, co lubi: wodę, papu i cotygodniowego fryzjera.
Z wodą nie mamy żadnego problemu. Nasz R.O.D. jest położony w małej odległości od jeziora. W domkach mamy wodę wodociągową, natomiast w ogrodach miękką jeziorankę
Możemy więc lać wodę "do bólu" (płacimy tylko roczny ryczałt za pracę pomp).

Z tą wodą to tak jak u nas, też możemy lać do bólu
____________________
AsiaDziałeczka Asi
Muszelka
Muszelka

Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 2530
Dodany 08:34, 28 sie 2017
Koliberku -> dokładnie... Pocieszam się jednak, że skoro sama "przyroda" coś popsuła, to i sama naprawi... Fakt, musi minąć wiele, wiele lat... Gorzej, gdy sprawcą są ludzie (a tak, niestety, dzieje się najczęściej).

Byłam w Tatrach Wysokich (po stronie Słowackiej) dwa miesiące po słynnym huraganie w listopadzie 2004 r. Krajobraz był księżycowy... Serce mi łkało...
Kilkanaście lat później zauważam nawet plusy tej tragedii. Jadąc główną magistralą, bądź "elektriczką" od Łomnicy do Serbskiego Plesa rozpościera się przecudny, jak na dłoni, widok na całe pasmo Tatr Wysokich, wszystkie szczyty, cudo! A i ekosystem powolutku zaczyna odżywać, pojawia się poszycie, pojawiły się całe łany przepięknie kwitnącej wierzbówki kieprzycy...
Wiem, pocieszam się...

Pozdrawiam Cię serdecznie
____________________
Ogród Muszelki
Muszelka
Muszelka

Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 2530
Dodany 08:48, 28 sie 2017
Trochę wiosny tego lata
Zdjęcia kwiatów, które najbardziej kocham (z fioletowo-niebieskiej rabaty).
Dobrego tygodnia Wszystkim!



____________________
Ogród Muszelki
asiak
2014.07.25  10

Dołączył: 13 lip 2016
Skąd: Mazury
Posty: 8253
Dodany 08:52, 28 sie 2017
Piękne krokusiki, piękne zdjęcia
____________________
AsiaDziałeczka Asi
Muszelka
Muszelka

Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 2530
Dodany 09:11, 28 sie 2017
Asiu, to wklejam specjalnie dla Ciebie. Krokusiki z rabaty biało-różowej


____________________
Ogród Muszelki
koliber
Ja

Dołączył: 07 sty 2017
Skąd: okolice Rzeszowa
Posty: 3428
Dodany 09:17, 28 sie 2017 , edytowany o 09:21, 28 sie 2017
Muszelka napisał(a)
Koliberku -> dokładnie... Pocieszam się jednak, że skoro sama "przyroda" coś popsuła, to i sama naprawi... Fakt, musi minąć wiele, wiele lat... Gorzej, gdy sprawcą są ludzie (a tak, niestety, dzieje się najczęściej).

Byłam w Tatrach Wysokich (po stronie Słowackiej) dwa miesiące po słynnym huraganie w listopadzie 2004 r. Krajobraz był księżycowy... Serce mi łkało...
Kilkanaście lat później zauważam nawet plusy tej tragedii. Jadąc główną magistralą, bądź "elektriczką" od Łomnicy do Serbskiego Plesa rozpościera się przecudny, jak na dłoni, widok na całe pasmo Tatr Wysokich, wszystkie szczyty, cudo! A i ekosystem powolutku zaczyna odżywać, pojawia się poszycie, pojawiły się całe łany przepięknie kwitnącej wierzbówki kieprzycy...


Jak mówi stare porzekadło: "Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". I ja zgadzam się z tym w 100%

Pozdrawiam
____________________
Zielona przestrzeń
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies