Nie chodzi o upychanie, ale o zapewnienie odpowiednich odległości. Aby drzewa osiągnęły swój naturalny pokrój i miały jako taką urodę. Jeśli są zbyt blisko, jedno drugie rozpycha, a sąsiadujące gałęzie zamierają. Patrz w encyklopedii jaką osiąga średnicę korony i wtedy sadź skoro miejsce jest
ja już widziałam takie ogrody, gdzie potem się karczuje wszystko, bo nic nie wygląda ładnie. A szczególnie sosny wszelkie przodują w brzydocie.