Dziękuję Zaczęłam się zastanawiać nad blatem betonowym z motywami roślinnymi. Sama spróbuję zrobić jak minie zagrożenie przymrozkami. Tylko czy mi wyjdzie? to się okaże.
Konstrukcja tej podstawy pod stolik jest spawana z "drutu kwadratowego" 2x2 cm. Nie wiem jak to się fachowo nazywa. Wypatrzyłam taki stolik na Pintereście, zrobiłam projekt i brat sąsiadki mi taki zrobił.
Ja widzę, że przyroda nic sobie nie robi z dużego ochłodzenia, kwiatki rozwijają się mimo chłodu. Dziś u nas silny wiatr i 2 stopnie na termometrze.
Wianuszki wiosenne zrobione dla zabicia czasu.
Tak myślałam ..szukałam życia w tych jej szarych suchych gałązkach ..i dostrzegłam mikro pączka
Asiu a dlaczego kffiatków dużo nie chcesz/nie możesz kupować ? Leczysz się z czegoś
Ja kupuję bardzo skromnie ..takie czasy
A jeszcze dokupiłam w sklepie (owad w kropki) Liatry ..miałam ich kiedyś od groma ..ale niestety ślimaki zeżarły do korzeni
W poniedziałek Alb...r wysłał mi paczuszkę, wczoraj już ją dostałam
Sesleria jesienna , całkiem całkiem te sadzonki
Domówiłam brakującą Limkę ,już posadzona i przycięta
Elu, tak, to ciężka robota, ale już za nami i znowu na parę lat starczy
Ta róża mnie już w tamtym roku zadziwiła, takie toto młodziuchne, a już czadu dała
Nic nie usuwaj, piękne zdjęcia pięknej róży.
Nie wiem czy o tej samej róży myślimy...miałam Sunny Sky, ale mi ją oprysk na mój rzucik w różach załatwił...nie przeżyła Chwastoxu użytego przeze mnie w desperacji Tak mi się chwast siał w różach, że musiałabym co tydzień je plewić...a tam mam pas długości 25 m...i teraz już grzecznie plewię
Na razie nie mam miejsca na nową różę, jedynie jedna bezimienna różowa mnie wnerwia, bo taka krótko trzyma kwiat. Ale jednej wysyłkowo nie opłaci mi się kupić. Jak spotkam jakąś wartą grzechu, to wtedy tamtą wyeksmituję.
Hej
Co to za kwiatek?
Pojechałaś z tymi rabatami.
Ja też wczoraj robiłam korektę rabat.
Ale u Ciebie to dopiero robota poszła do przodu.
Nie zniechęcaj się. Latem będzie na tych rabatach pięknie.
Irysów żyłkowanych ciągle nie mam.
Raz nawet kupiłam cebulki, ale wiosną okazało się że to irysy holenderskie, które później kwitną.
Myślę, że mu nie zaszkodzi, będzie więcej nowych pędów puszczał. Ja miałam taki powojnik, nie znałam co zacz, to go stale przy ziemi cięłam i zrobiła się mega wielka kępa i kwitł bajecznie.
to on
Tak to prawda miskanty dzielić to lepiej kupić. Drwal potrzebny.
Kasiu róża madame aniset (pisze tutaj) bo chce ci ją pokazać przepiękna. Będziesz bardzo i to bardzo zadowolona a jaki piękny anyzkowo waniliowy zapach. Deszcz jej nie szkodzi. Trochę później kwitnie ale za to jak po przycięciu kwitnie drugi raz do późnej jesieni.
Jeszcze jak byś chciała ładna róże która gorąco polecam to Sanny skay też cudowna.