Witam Wszystkich Ogrodowiczów!
Ponieważ bywam tu często uznałam, że przyszedł czas na własne miejsce.
Wszystkim życzę pięknie wschodzącego, kwitnącego i owocnego oraz zdrowego i "bezszkodnikowego" dla naszych roślin
nowego sezonu ogrodowego
Był kupić kolejne lampy, nie zwróciłam uwagi że w projekcie jest milion kinkietów w każdym pokoju, po dwa, trzy czy cztery, masakra.
Kupiłam też brakujące elementy do montażu ogrodzenia, muszę tam zejść do bagienka i zobaczyć jak im wyszło...
Robią taras, chcą skończyć dzisiaj, ale jakoś tego nie widzę.
Kupiłam nasiona poziomki, będę siać za chwilę, jak rozwieszę rzeczy po wczorajszej wycieczce w góry.
U Ciebie taki stan po powodzi a u mnie norma. Wiesz, nawet trawa tak nie wchodzi na rabatę szybko jak kurdybanek. Już nie daję sobie rady z nim i całkowicie mnie zniechęca. Już od zeszłego roku planuję opryski wokół rabat.
Niesamowicie Ci się sieją ciemierniki. Chyba mają fajne miejsce
Zerknęłam też ma nową planowaną rabatę. Kształt coś koło tego niezły i rodki bym tam widziała. Ale nie wiem kak warunki Cię puszczą.
Trochę już tego żwirku wydłubałaś Kopciuszku
Głazy wiem, że zostają, super robotę robią na tej skarpie. Moje już do niczego niepotrzebne. Mniejsze są i brzydkie, stąd eksmisja.
Madzia ten jasny kolor na domku super wygląda! Coś w ten deseń wybrałaś?
Z rabatą ci nie pomogę, ogromnie się zawiesiłam we wszelkich pomysłach. Lepiej mi się myśli w sezonie jak wszystko już bujniejsze
Żeby nie było, to u mnie wiosna się zaczyna.
Miskanty
Marzę o pracy w ogrodzie dzisiaj. Na razie chłodno, ale słoneczko na chwilę się pojawiło, może się uda coś zrobić. Muszę wyczyścić całą jedną rabatę, bo Zbyszek zrobił obchód i czosnki już są tam duże. Będę cięła dziś wszystko na niej, co wymaga cięcia.
Uwielbiam ten twój zakątek, czerwień dereni, biel brzóz i kulki to piękna kompozycja na zimowy okres. Jak te pnie nabiorą masy to dopiero będzie spektakl.
Dziękuję za info o barwinku, zanotowałam na liście zakupów W tym roku czeka mnie dosadzanie przyziemia.
Dominiko, witaj. Na trawniku nie umiem, bo my mamy dziwny układ ogrodu, wkoło domu, mini trawniki jako ścieżki, wąsko.
Więc jak mam czas, podlewam, ale nie chcę wydawać majątku na wodę, poza tym mamy ograniczenia w podlewaniu latem...
A tam, gdzie placyk, jest podjazd, więc nie ma sensu, bo tam trawnik nie rośnie, tylko pseudo trawnik, chociaż jak pada, to jest zielono. No i bym musiała tam sporo ziemi wymienić, bo tam piaski, stwierdziliśmy, że nie warto. Moje rabaty mam, cieszą, a trawa, jak trawa. Trudna w utrzymaniu, sama wiesz...
Zostawiam ci fotki zeszłorczne. Nie wiem, dlaczego zostały w aparacie. Wcale ich nie zrzuciłam do komputera, dopiero dziś.
I już mi się czas kończy, lecę do obowiązków. Buziaki.
Witam Dorotka w nowym sezonie Kilka dni temu prześledziłam twoje wspomnienia, aż trudno uwierzyć, że wkrótce będzie tak kolorowo.
Piękne masz przebiśniegi, dorodna kępka. Ja ciągle zapominam jesienią, aby zadbać o takie wiosenne widoczki.
Podwójny powód do radości, tak muszę na to spojrzeć
Wczorajszy deszcz mnie ucieszył. Dwa dni wcześniej walczyłam z krzewami owocowymi. Udało mi się wszystkie wykopać i przesadzić. Niewdzięczna praca, bo krzewy ogromne a glina mokra. Wiało niemiłosiernie.
Na zakończenie tych prac wyszło na chwilkę słoneczko i pięknie mi oczara podświetliło. Koniecznie muszę go znów na działkę koło domu przywrócić
Jejku, jak dawno się nie widziałyśmy, jak dawno nie pisałyśmy. Ciekawa jestem twoich nowych obowiązków. Praca, czy prywatnie?
Nawadnianie robiliśmy sami, linię kroplującą podłączyiśmy złączkami do zaworu i kupiłam minutnik, który wyłącza się po ustawionym czasie. Super sprawa, by określić ilość lanej wody. Mamy 3 sekcje, wiec czas można regulować.
Pozdrawiam serdecznie.
Basia obłędny ten ciemiernik, pamiętasz nazwę? Jedziemy w marcu do Jasionki, rok temu był tam ciemiernikowy raj Mam na razie dwa, nadal w donicy, ciągle brak pomysłu na miejscówkę gdzieś blisko okien. Zimowy leniuch ze mnie
Niektóre ceny ciemierników powalają, na szczęście te na targach jeszcze były do zaakceptowania.
Przybijam piątkę z Emusiem, też mnie nieźle wywiało w czwartek Niby pogoda dobra na cięższe prace, ale w powietrzu jeszcze ziąb. Dziś słońce, niestety na razie koło zera. Może się nieco ociepli.
Pomysł z rodkami w podwórzu jest super. One wolą takie spokojne, zaciszne miejsca z większym cieniem. A słoneczka i tak trochę będzie bo drzewka macie prześwietlone.
Owocnej soboty życzę