Witam wszystkich specjalistów od uprawy tuji, pisze bo potrzebuje pomocy z moimi drzewkami.
Zaczynając od początku w sierpniu 2019r zabrałem się za przygotowanie podłoża pod sadzenie tuji wzdłuż płotu. Rozpocząłem od zebrania darni trawy i przekopania w celu odchwaszczenia gruntu. Nastepnie nawiozlem kompost i wszystko ponownie przekopalem na głębokość sztycha łopaty na koniec przykrylem grunt czarna folia.
Pod koniec września zakupiłem tuje w doniczkach 80-100cm w polecanej szkolce. Przed przystąpieniem do wysadzenia namoczylem korzenie przez ok 15 minut po czym zakopywalem do większego dolka i uzupełnień mieszanka ziemi i torfu. Po wysadzeniu wszystkie drzewka zostaly obficie podlane. Z uwagi na ciepłą jesień kilkukrotnie podlalem tuje by nie miały za sucho.
Od listopada drzewka zaczely marniec z uwagi na naprzemiennie przymrozki i fale ciepla zdecydowałem że nie będę podlewal gdyż grunt jest wilgotny. Moje pytanie brzmi co zrobić by uratować te 150 tuji? Jak zacząć pielęgnację na wiosnę by coś z nich było? Z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam Marcin
Po obejrzeniu wejścia dla kotów zaczęłam czytać następny post.
Pierwsze skojarzenie było takie, że to będzie wejście dla żółwi.
Zdrówka życzę i udanego sezonu.
Zrobiłam przebieżkę po ogrodzie i zawołały mnie rozkwitajace ciemierniki, te od Yoli...jeszcze raz dziękuję Yolu!
Na wiosnę czeka mnie renowacja ławki, szkoda, że wszędzie tak mokro, bo najchętniej już teraz zabrałabym się za nią...w pleckach rośnie klematis
Witam, mój znajomy ma problem z dojrzałym żywopłotem z thuj Aureospicata, które do tej pory rosły bez zarzutu, czy ktoś może pomóc w diagnozie co im dolega? Wrzucam zdjęcia chorych egzemplarzy.
Od rana wyglądałam sobie przez okno. W tle widziałam dwóch sąsiadów przy betoniarce, a w głowie wciąż miałam wczorajszy pomysł Iwonki na wypełnienie misy.
Dobre pomysły trzeba realizować. Chwyciłam misę i pobiegłam.
I tylko pies był rozczarowany zawartością.
Gdyby na froncie się nie wpasowało, to drugi wariant mam tutaj- na osi widokowej z okna jadalni.
Świetny pomysł ,jak dla mnie strzał w dziesiątkę ,kompostownik mam od jakiegoś pół roku ,doświadczenie w tym temacie jeszcze słabe i nie zawsze mam pewność co można wrzucić a co nie
zaraz sobie skopiuje
a i z niecierpliwością czekam na artykuł o rozmnażaniu
Absolutnie wiosną go nie tnij, bo może nie odbić, albo nie zakwitnie, bo on kwitnie przecież w maju. Chłopaki mi ścieli - nie dopilnowałam i padły mi te bordowe.
Jak przekwitnie wypuści nowe pędy, latem poodcinasz. Zaczekasz aż sok mleczny zaschnie, lub opalisz nad świecą, przesuszysz i posadzonkujesz.
Witaj, bo jestem u Ciebie po raz pierwszy, ale u Ciebie kolorowo, uwielbiam takie naturalistyczne ogrody.Mamy podobnie, ja też chce ograniczać swoje nasadzenia ale dzieje się odwrotnie, ciagle dokupuję, bo mam gdzie sadzić. Właśnie kupiłam azalię Juniduft, bo ponoć ładnie pachnie i poźno kwitnie.Czekam z utęsknieniem do wiosny.
Dzisiaj natomiast, ponieważ na zewnątrz jest zimno,buro i wieje nieprzyjemny, przeszywający wiatr, zajmuję się kontynuacją zamówień nasionkowych. Czas pozamawiać brakujące nasiona warzyw i kwiatów ciętych do warzywnego. Kusi mnie również wysianie znowu tojeści ciemnopurpurowej do bylinowego.
Z innych zimozielonych: ciemierniki z tych sadzonych wiosną ubiegłego roku. Wszystkie zapączkowane. Myślę, że jeszcze kilka dokupię, jak znowu będą na wyprzedaży w LM.
Miro, bez zimowej szaty, ogród jest szaro-bury, jak to ogrody bylinowe, i nie prezentuje się już tak fajnie. Nie mniej, przemyślałam sobie to dzisiaj i chyba jednak nie potrafiłabym wprowadzić za dużo zimozielonych, bo to już nie byłby "mój" ogród. Bo ja lubię po prostu tą zmianę, ten motyw śmierci i narodzin. M. mówi, że już nie może się doczekać, kiedy zetniemy wszystko za dwa miesiące , będzie łyso i nagle wszystko będzie się zaczynać od początku.
Co do zimozielonych, nie iglastych, taką ostatnią sztukę wilczomlecza udało mi się zdobyć jesienią w Wojsławicach. Stoi zadołowana w ogrodzie i jak widać, ma się dobrze. Absolutnie nie wiem, jak obchodzić się z nim dalej, jak pomnożyć, bo bardzo chciałabym mieć go więcej w ogrodzie.