Statyczne leją więcej wody na godzinę, ale nierówno. Koło głowic za dużo leją, a im dalej od głowicy coraz mniej wody. Rotacyjne leją (prawie) równo na całym zasięgu.
To, że statyczne leją więcej wody, to też niekorzystne, zwłaszcza na zboczach, gdzie szybko zaczyna ona spływać w dół wokół głowicy, zanim dalej oddalone miejsca zostaną podlane.
Statyczne marnują też dużo wody koło głowicy, bo wnika ona głębiej niż trawnik ma korzenie, czyli jest to zmarnowana woda.
Z tych wykresów i rysunków wynika, że można raczej rzadziej stawiać dysze, o ile są rotacyjne. Bo statyczne faktycznie trzeba tak, żeby dolewały do siebie. Rotacyjne podlewają dużo równiej.
Na skutek złego zmianowania i intensywnego uzytkowania tunelu nastapiło tzw. zmęczenie gleby, wyczerpanie składników pokarmowych. W miarę możliwości trzeba wymienić ziemię, wsiewać nawozy zielone i wprowadzać kompost i spróchniały obornik.
Samo lanie tego czegoś do dezynfekcji co radzi Zenek nie pomoże. Piszą na stronie, że "preparat zawiera nadtlenek wodoru z dodatkiem jonów srebra. Jest skutecznym środkiem bakteriobójczym, grzybobójczym, wirusobójczym i prątkobójczym i że "korzystnie działa na rośliny", ale czy korzystnie zadziała na nas? gdy będziemy jedli te warzywa?
Ja bym, się obawiała jonów srebra.
Bardzo bardzo dziękuję! Wszystkie trzy warianty niesamowite. Oczywiście jeszcze do przemyślenia, ale na pierwszy rzut oka, również najbliższe są mi platany. Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Czy pod platanami można dać pas hortensji, czy lepiej coś innego?