Niesamowite
Ja też instynktownie łusek które odpadły nie wyrzucam tylko wtykam do ziemi. Ale przyznam że nigdy nie stwierdziłam żeby coś z tego wyrosło. Co nie oznacza że nie wyrosło Tylko mogłam tego nie zauważyć
Rozkwitła u mnie magnolia Wildcat. Obok rosną Pissardi. Próbowałam cyknąć fotkę tak by porównać kolory ale ciężko było. No i deszcz i niemal ciemno ale może coś tam widać.
Klony globusum już ładne.
Trzeci, młody, dokupiony po zabiciu przeze mnie jednego egzemplarza, też przezimował dobrze.
Róże obcięłam dość drastycznie ale wygladaja dobrze. Liście mają już spore.
Pnąca róża Peach Melba jest już naprawdę spora. Druga, z gołym korzeniem, posadzona w listopadzie, wyglada tez super.
Ten egzemplarz po lewej był posadzony w lipcu 2023. W tym roku powinno to juz zacnie wyglądać.
Teraz kolejna zagadka migdałowiec czy wiśnia piłkowana (Kiku Shidare Zakura?)? Jestem w lekkim sporze z kolegą z pracy Ja obstawiam wiśnię, ze względu na pokrój i wygląd liści, no ale zobaczcie
Aniu raz jeszcze buziaki za siewki ciemierników, wsadziłam i jak tylko podrosną wrzucę w większe doniczunie, już dostały co niektóre nowych listków tutaj fotka jednej z kuwetek
Ta turzyca w Polsce nie zimuje. Pd-zach. Polska - teoretycznie niby zimy łagodne, a nie przetrwała.
W tej planowanej cienistej rabacie najbardziej podobał mi się pomysł przesłonięcia drzewkiem tego słupa energetycznego w oddali.
W cieniu poradzi sobie zimozielona karłowa choina kanadyjska Jeddeloh.
U mnie taką wąską cienistą rabatą jest garażowa. Rosną tam hortensje bukietowe, choiny, cięte w prostopadłościany cisy, ciemierniki, hosty, pierwiosnki, przebiśniegi, krokusy, turzyca pagórkowata (Montana),świdośliwa i kolumnowy grab, Są też żywotnikowe kulki, ale im cień raczej nie służy.
Nie wiem czy też tak macie, bo ja mam wrażenie, że gonię swój cień teraz przed świętami to nie wiadomo w co ręce włożyć, ogarniam trochę domu, trochę ogrodu, ale jakoś mi się wydaje, że zamiast ubywać prac to przybywa, nie wiem tylko czy sobie tak dokładam, że nie nadążam, czy jakaś wolniejsza się zrobiłam