Widoki rzeczywiście są powalające na kolana. Gdy przemierzaliśmy wyspę Skye nie spodziewałam się natrafić tam na jakiś ogród. Ale natrafiłam na dwa. Trudno sobie to wyobrazić patrząc na te zdjęcia.
Ba, Haneczko fontannie mej właśnie mija drugi sezon a cały czas niepodłączona. No bo to nie była taka prosta sprawa. Trzeba było kupić przejściówkę z wtyczki angielskiej na polską. Trzeba było pociągnąć kabel z prądem i zrobić gniazdko. To się oczywiście wiązało z koniecznością zawezwania elektryka, a to było zadanie dla eMa. No a przecież wiadomo, że jak facet mówi, że coś zrobi to znaczy, że on to zrobi i nie należy mu o tym co pół roku przypominać. Tak więc trochę to trwało. W tym roku się udało. No i mieliśmy wreszcie w sierpniu podłączyć, ale..
Fotek szczególnie nie mam, bo postumencik co prawda stoi na rabacie przy tarasie, ale górna misa jest niezałożona.
Fotkę wstawiałam w ubiegłym roku,