Aniu, dziękuję bardzo za wczorajsze niespodziewane odwiedziny i roślinki.Już wszystkie posadzone .Ale stanowczo za krótkie było nasze spotkanie.
Dziękuje za zdjęcia.U ciebie też jest ciekawe.
Podoba mi się to,że odbierasz mój ogród jako " , kolorowy, kojący i spokojny " .Cieszy mnie to.
Tutaj odpoczywa się i mieszka spokojnie.Może to też ,ze jest to miejsce z dala od miasta.Las,zalew, nasz staw , łąki, cisza, natura to jego atuty
I za dyńki Nawet nie zdążyłam ci moich dać.ale jak tykwy podrosną. to razem ci je dam.
Twoje i moje już stoją na stoliku
Takie rzeczy dostałam od Ani-anpi
Aha..ale jak ta pszczółka ciebie odwiedza, to może jeszcze kiedyś ją bliżej uchwycić.
Dla mnie masz tam wszystko idealnie zrobione.Coś nie potrzebnie marudzisz :
)Ale jak to kobieta, chyba co raz lubi zmiany i w ogrodzie
Modliszki na żywo nie widziałam.To masz też ciekawe raytaski.
A owady patrzą pewnie, pod kątem dobrego pyłku.A my ładności roślin i kwiatów.
Ech te szkodniki.
Z nalotu ciesze się bardzo.ale stanowczo za krótko było.Za krótko .
I ciekawe ujęcie mojego ogrodu .Dziękuję Aniu, za wszystko
A twoje i moje dyńki już stoją na stoliku
No właśnie tez o niej myślę. Kontrastowałaby nieco z kolorem tui. A czy mogłabyśmi jeszcze podpowiedzieć, czy moja sesleria wiosenna powinna mieć teraz takie kłosy?
Dzień dobry,
Dopiero zaczynamy swoją przygodę z ogrodem i niestety rezultaty widać
Część choinek zaczęła brązowieć i gubić igły. Nie widzę na nich żadnych szkodników. Iglaki są posadzone w dwóch rzędach i przód ma się bardzo dobrze, a te w drugiej lini marnieją z każdym dniem. Mamy na działce problem z wodą - gleba gliniasta podmokła. Czy może tak być, ze iglaki usychają z przelania? Czy przesadzenie ich w inne miejsce coś pomoże? Czy Waszym zdaniem problem jest zupełnie inny? Frasery zbrązowiały, ale prawie się nie sypią, a świerki gubią igły z każdym dniem.
Iglaki były sadzone w czerwcu tego roku z donic ze szkółki.
Czy jakieś nawożenie może uratować sprawę, czy już po temacie?
Będę ogromnie wdzięczna za całą pomoc.
Dobrze Kasiu myślałam , że stawek płytki. Więc wczoraj wczesnym rankiem zrobiłam czyszczenie z liści po gradobiciu bo zaczęły gnić a to nie pomaga w utrzymaniu czystości wody.
Wylał EM wodę ok 1/5 potem napuścił swiezej wsypał preparat od mułu i te o których pisałaś. Już wieczorem było lepiej zobaczymy, czy cuda się zdarza.
Dzięki Bożenka fajne są, ale nie na dłuższą mete. Dzisiaj mi głowa dochodzi do siebie. eM się wkurzył wczoraj bo nie do wytrzymania pępku świata wszystko kręciło się koło nich.
Wszystkie porównania świetne, ale to już mnie absolutnie zachwyciło Bardzo dużo pracy, cierpliwości i wytrwałości. Wielkie gratulacje za stworzenie takiego pięknego ogrodu.
A nie widać zmęczenia, bo cierpliwie kosiliśmy, podlewaliśmy, nawoziliśmy, odchwaszczaliśmy na końcu spadł deszcz, którego nie zastąpi żadne lanie wody i znów cieszy .
Otoczenie basenu : rok temu nie miałam do końca pomysłu jak ma wyglądać. Z tyłu wsadziłam anabelle z przodu 4 trawki i kilka jeżowek. Wiosną dopelnilam warzywami, bo szkoda było pustych miejsc. Od dawna chce mieć w ogrodzie małą łączkę. Kwiaty polne nie do końca się sprawdzają. Ale już jezowki z trawa i, gdzieniegdzie wysiała się werbena patagonska, jakaś cynia. Powstała mini łączka i tak już zostanie. Do sądziłam jeżowek, złocieni, łubinów. Z niecierpliwością czekam przyszłego sezonu
Było...
I nie ma...
Wsadziłam tu róże 'Old Port' od April. Na razie trzeba je sobie wyobrazić ale liczę że szybko się odrodzą. Ja je tam widzę w każdym razie