To mnie jest bardzo miło, że mnie odwiedziłyście, już tyle czasu nie byłam w Sandomierzu. Sama boję się tak jeździć, a nie mam z kim tak spokojnie połazić. U nas jest wiele takich pięknych miejsc, które mają swój urok i zapach.
Spróbowałam z hortensjami dla efektu , teraz nic tam się nie dzieje, a tyle kwiatów os wiosny juz pokazało swoje piękno, gdybym miała mało miejsca na pewno nie dałabym czy nie zrobiłabym monochromatycznych rabat. Jest lipiec, a więc 5-ty miesiąc ogrodowy w sezonie a jeszcze hortensje nie kwitną.
I odradzam bo wieje nudą, zachwyca tylko przez pewien jeden czas w roku, 1 wow! na które się czeka i czeka. Fajnie to wygląda na zdjęciu ale czasu nie zatrzymasz, nie zawsze tak się prezentuje.
Zauważyłam po sobie gdzie bardziej lubię przebywać, która część ogrodu mnie bardziej cieszy i juz wiem co mi w duszy gra.
Ostróżki super sie pysznią z daleka, warto je mieć.
Jaszczury sobie radzą zimą nie najgorzej, gorzej z moimi kotami dzikusami.. jak miałam psa i nie było kotów to jaszczurek było od groma, a teraz muszą siedzieć w konspiracji
Ewa, bo nie pokazuję porażek .. serce boli, ale co zrobić ??
Drzewa owocowe po staniu w wodzie i glinie od razu zachorowały, nie dość że przymrozek to teraz grzyb... wczoraj kilka owoców co się zostały napadła banda szpaków.. Hitchcock mógłby nakręcić film ..było ich z tysiąc?? Parzyłam przez okno (a ich hałas mnie przyciągnął do okna) i oczom nie wierzyłam... wszytko w kolo obsrane i wszytko ogołocone do zera. W kilka minut.... zaczynam dojrzeć do wycinki... bo i tak nie mam szans na zbiory..grzyby, mszyce , szpaki.. a mi zostają się liści do zbierania.
Wypadło dużo w tym roku i dużo jest chore.. woda zlepia glinę, nawet piasek nie pomaga, zrobiła się susza i korzenie roślin są niszczone przez brak tlenu i rozrywane przez zasychająca glinę. Podlewam co cenniejsze , ale ile mogę lać..kwestia czasu i ceny za wodę..
I tak jak piszesz , rewiduje nasadzenia... przetrwa to co najmocniejsze..
Na pewno przetrwają moje siewki jeżówki, chociaż i one mi pozasychały..
A jakie rodzaje z siewek, różnią się miedzy sobą.... wszytko siewki przy ognisku..
Rybki lepiej, tak się wydaje, chociaż woda się zrobiła zielone, że już nic nie widać.. niestety przy lekach trzeba było wyłączyć lampę UV.. widzę za to ile daje taka lampa
Nie wiem czy tak Ci urosną Twoje hortensje, moje są z rodzaju anabel strąg. Na wiosnę dostały nawóz taki jak pod rh, a później fusy z kawy ( w ekspresie do kawy sporo się zbiera) No i 2x dziennie podlewane. Rosną w cieniu, bo one nie radzą sobie na słońcu.
anna- pamietaj, ze keidys bedziesz wdzieczna za to, ze na wysokosci 2 metrow nie bedziesz musiala ciagle z sekatorem biegac Moje rosna roznie- mam cztery- dwa rosna wolniej a dwa na innej, lepszej rabacie rosna o wiele szybciej. Po dwoch latach maja juz pokazna srednice, musze zmierzyc. Ale podsadzone 2 lata temu, 5 metrow od siebie maja juz 150 cm. Fakt ze mini nie byly. Te posadzone 5 lat temu byly malutkie.Pare patyczkow w koronie i teraz maja tez ok 130cm. Wiec az tak wolno nie jest. Nie cielam ich jeszcze- tylko 2-3 wystajace galazki usunelam.
Po lewej cienie debow przy wjezdzie.W dzien zrobie ci fotke tych z przodu. Specjalnie posadzilismy je 5 metrow od siebie, zeby z czasem stworzyly jeden duzy cien na trawniku. Trawnik w te upaly jest w palacym sloncu..wiec mam nadzieje, ze z czasem to osiagne.
Niecierpki miałam zawsze na balkonie, bo mam tam sporo cienia ale zawsze łapały go mszyce albo przędziorki i nie wyglądał dobrze.
W gruncie mam pierwszy raz, kupiłam gotowe sadzonki i rośnie bardzo dobrze.
Posadzony jest pod drzewem, ma sporo cienia i widać mu to pasuje.
Na Maderze rosły w pełnym słońcu i były ogromne
Tak, mieszkam niedaleko a trawnik już niestety nie jest taki soczysty, choć zieleń widać, eM podlewa
Na tle osiedlowych wypalonych trawników trochę się wyróżnia
Myślę że teraz jest czas host. Przyznam szczerze że u mnie jest bardzo mało cienia więc jestem wybredna coraz bardziej. I doszłam do wniosku że chcę tylko małe i orginalne. Pokażę te które mam i mi się podobają.
Niebieska o fajnych kwiatach na krótkich łodyżkach i żółto-nieb którą uwielbiam najbardziej ale w tym roku nie przyrosła nic ani narazie nie kwitnie.
Jeszcze tą lubię bo ma ładny pokrój, rośnie kępowo- niestety w tym roku zjedzona doszczętnie przez ślimaki nie zdobi. Dlatego zrobiłam fotkę jednego liścia który jest w całości. A reszta zobaczcie, pożałowania godne.