E tam , Anulko, u mnie naprawdę dwie rabaty na krzyż. Tylko wiesz, tu kucnę, tam kucnę, wykorzystam światłocień i nawet na automacie coś wyjdzie Złapałam lekkiego ogrodowego doła. Może jednak zostać przy samych brzozach...? Ty mnie zrozumiesz - człowiek się uszarpie, nasypie tego gówna, kompostu, a za rok znów masz pył... Łapie mnie zniechęcenie, jeżówki pod brzozami to istne wypierdki, Twoje tawuły wsadzone na nowej rabatce z dobrociami piękne, ale sadzonka dosadzona do zeszłorocznej rabaty - o połowę słabsza... Taka trochę walka z wiatrakami...
Oj, przepraszam, ulało mi się u Ciebie... Na szczęście Twoje słoneczne miejsce zachwyca - i te białe baletnice i te firletki...cudo...
Wprowadziłam się do nowego domu, gdzie w kącie ogrodu przetrwała zdziczała śliwka węgierką. Zauważyłam dzisiaj, że owoce nie wyglądają najlepiej. Co im dolega i jakie rady żeby śliwki w przyszłym roku można było zebrać.
nn od Toszki - pierwszy zakwitł, najprościej się trzyma (choć też musiałam podwiązać)
crista od Iwonki - trochę późniejszy ale fajnie staśmiony
i mój nn, najniższy i najbardziej się pokładający
Z tyłu widać proso, które bardzo późno wystartowało ale szybko nadrabia.
Tak samo jak miskanty w tym miejscu - im bliżej świerka, tym sadzonka mniejsza.
na tych ostatnich zdjęciach są z jukką, przegorzanem i perowskią, ale sadzę je wszędzie i ze wszystkim, tylko nie wszędzie je widać, bo lubią się pokładać - to ich jedyna wada
Ten obrazek tak mi się spodobał w niedzielę rano, że mu mnóstwo zdjęć napstrykałam
Suuper warzywka.I znaczek!!
mój bakłażan jeszcze nie kwitnie.
Moje tez mnie cieszą.
Ale tez muszę sobie zrobić jakis napis do warzywnika.
Ale nie mamm pomyslu jeszcze jaki.
witam,
chciałem poruszyć temat dysz HE-VAN, mianowicie nie jestem zadowolony. Już tłumaczę. Wiadomo jakie susze są teraz w kraju, staram się podlewać dość mocno trawę no ale pojawiły się suche placki, i tu zaznaczam że nie w miejscu gdzie woda nie dociera z dysz z powodu złego ustawienia itp ale w miejscu gdzie 2 zraszacze mają zasięg! Jak wiadomo HE-VAN zraszają trawę takimi strumieniami wody, nie jest nawadniany pełny obszar tylko powiedzmy "linie" co pokazuje poniższe zdjęcie:
poniżej widać, może mniej, może więcej, że zasięg zraszaczy nachodzi na siebie, nie dolewają do siebie ale też nie ma źle wg mnie, tam jest 6 m trawy a zasięg zraszaczy 4,5 m:
a oto efekt poniżej, widać ewidentnie suche placki w miejscu gdzie te "linie" zraszaczy nie lały wody, co ciekawe 2 zraszacze leją wodę w to miejsce pod różnym kątem więc woda powinna być tam w miarę równo rozprowadzona. Gdyby to były jakieś nieregularne placki to bym zrozumiał że źle ustawiłem coś no ale ewidentnie widać równomierne placki w równej odległości (zaznaczenie zasięgu bardzo prowizoryczne
ma ktoś HE-VAN i podobny problem? czy może mój "projekt" jest wadliwy? jak tak to czemu skoro woda tam jest z 2 zraszaczy.