Środek na pewno mają różowy, płatki lekko różowe przechodzące w białe. Zrobię dzisiaj zdjęcie bo wczoraj zapomniałam.
Zrobiłam zdjęcie i macie rację że w tym roku jaśniejsze
Ścieżka na razie zostawiona bo pogoda zbyt doskwiera przy pracach fizycznych. Po raz pierwszy widzę hortensje w cieniu z gorąca zwiędnięte i rododendrony ze skulonymi, odwodnionymi listkami. Rośliny cierpią katusze. Praca w taką pogodę to udar gotowy.
Trochę więc inne obrazki zostawiam. To co nie zwiędło.
Lilie z dedykacją dla Moni - twoje piękne. W tym roku zaszalały. Jeszcze raz buziaki za wysyłkę cebulek.
Oj, Haniu masz rację. Ale z wiekiem zaczynają się takie myśli pojawiać. Tymczasem czasu mi brakuje . Po tygodniowej przerwie wracam do obrazków z ogrodu.
To już czas miniony i przykład na to rośliny same sobie u mnie znajduję miejsce gdzie im najlepiej. Tu wysiał się wieczornik w różowym/fioletowym kolorze. Bardzo mi się spodobał.
W to miejsce przewędrowała kępa białego. Akurat spodobało jej się w krzaku róży. Już jej tam nie ma. Poczekałam aż przekwitnie żeby ją wyrwać.
E tam , Anulko, u mnie naprawdę dwie rabaty na krzyż. Tylko wiesz, tu kucnę, tam kucnę, wykorzystam światłocień i nawet na automacie coś wyjdzie Złapałam lekkiego ogrodowego doła. Może jednak zostać przy samych brzozach...? Ty mnie zrozumiesz - człowiek się uszarpie, nasypie tego gówna, kompostu, a za rok znów masz pył... Łapie mnie zniechęcenie, jeżówki pod brzozami to istne wypierdki, Twoje tawuły wsadzone na nowej rabatce z dobrociami piękne, ale sadzonka dosadzona do zeszłorocznej rabaty - o połowę słabsza... Taka trochę walka z wiatrakami...
Oj, przepraszam, ulało mi się u Ciebie... Na szczęście Twoje słoneczne miejsce zachwyca - i te białe baletnice i te firletki...cudo...
Wprowadziłam się do nowego domu, gdzie w kącie ogrodu przetrwała zdziczała śliwka węgierką. Zauważyłam dzisiaj, że owoce nie wyglądają najlepiej. Co im dolega i jakie rady żeby śliwki w przyszłym roku można było zebrać.
nn od Toszki - pierwszy zakwitł, najprościej się trzyma (choć też musiałam podwiązać)
crista od Iwonki - trochę późniejszy ale fajnie staśmiony
i mój nn, najniższy i najbardziej się pokładający
Z tyłu widać proso, które bardzo późno wystartowało ale szybko nadrabia.
Tak samo jak miskanty w tym miejscu - im bliżej świerka, tym sadzonka mniejsza.
na tych ostatnich zdjęciach są z jukką, przegorzanem i perowskią, ale sadzę je wszędzie i ze wszystkim, tylko nie wszędzie je widać, bo lubią się pokładać - to ich jedyna wada
Ten obrazek tak mi się spodobał w niedzielę rano, że mu mnóstwo zdjęć napstrykałam