Cały rok czekam aby zobaczyć widok wyspy rododendroniwej i nie tylko. 150 to bardzo dużo Bogdzie chcesz pobić?
Ty masz czas na imprezy, kurza stopą ja nie mam. Ciągle coś robię znowu dzisiaj nakupilam swiecznice wczoraj 3szt przemyślałam że trzeba więcej więc rano poleciałam i dokupilam. Kupiłam też dziewannę.
Kiedy ja zacznę chodzić z opaska na oczach.
Ten biały z cętkami piękny nic minie szkodzi nawet rzęsisty deszcz. Chyba nawet szybko rośnie
U nas przestali pada nawet słonko zza chmur zagłada, ale wczoraj dało czadu.
Kochani, posiadam ogród od 2015 ale tak naprawdę to od dwóch lat sadze rośliny i kopię nowe rabaty. Pierwsze dwa lata to była zabawa i szukanie inspiracji jak urządzić ogród. Dzisiaj mniej więcej wiem co chcę i czego mi potrzeba. Dużo do was zaglądałam i podziwiałam roślinne krainy. Podzielę się zatem moją pasja nie tak jeszcze bujna i ukwiecona jak niektóre tu ogrody ale jest już spory zalążek tego co chce osiągnąć w ogrodzie.
Wkrotce pokaże resztę mojego zielonego świata ... nie wiem tez czy warzywniak można tu pokazać ... hm
Bogusiu z ziemi wychodzi taka łodyga,z jakby zawiązkami liści.Ona wychodzi trochę obok zdrewniałej części.U mnie już jest wysokości tej obciętej starej łodygi ,po jej prawej stronie.Choć też wychodzi ze starej łodygi przy ziemi.Bogusiu jeszcze poczekaj ,może coś wypuści.Wstawię ci zdjęcie mojego,jak zobaczysz mogę usunąć.
Ponieważ widze, ze dookoła ma czyściutko wypielone to tylko jedno mi do głowy przychodzi, skoro był okryty, wypieliłaś go chyba
One nie odbijają nowych łodyg jak krzewy na zeszłorocznych tylko wszystko idzie spod ziemi i w pierwszej fazie bardziej przypomina szparagi cieniutkie niż hibiskusa, dlatego wokół moich nie pielę, aż się liście nie pokażą już właściwe żeby nie pomylić.
Późno startuja zawsze bo pod koniec maja. Moje wystartowały i znalazły sie pod mułem, czy wyżyją nie wiem
Chwile grozy dziś najpierw walnięcie w okno - potem taki gość na parapecie i kilkanaście kawek latających dookoła, pilnowały młodego. Uczył się latać i trafił w okno. Po kilku minutach odleciał na gałąź, a po jeszcze kilkunastu - doszedł całkiem do siebie i odfrunął. A już prawie szukałam telefonu do ptasiego azylu
Toszko, Agato - tak naprawdę to mam sporo żółtego w ogrodzie ale w bardziej cytrynowych odcieniach: tawuły, berberysy, wspomniane hakonki no i żonkile, ale innych kwiatów to jakoś nie bardzo Ten stella taki bardziej pomarańczowy jak się oko przymknie, jak będzie w mojej pobliskiej szkółce to nabędę.
Ile tego Liliowca potrzeba żeby był efekt? Koło est o promieniu ok 80cm?
Która koncepcja:
1.
2.
3.
O różne rzeczy mnie można posądzić ale o perfekcjonizm - nigdy
Widziałaś liście niezagrabione jesienią? I wąsy z trawnika nieobcięte?
Tak jak napisałam - przesadzanie na cienistej to nie problem. Gorzej z tymi słonecznymi
Może jak dzieci wyjadą....
Too late dziewczyny
Już zeszłej jesieni wywaliłam całe poletko piwonii, które widać po prawej stronie. Wyleciały też rogownice z przodu i przetacznikowiec z tyłu. W tym roku w inne miejsce przeniosła się również hortensja dębolistna i chyba dobrze jej to zrobiło, bo już ma zawiązane pąki
Pojawiły się za to trzcinniki overdamy od Johanki i zwiększyła ilość rozchodników, bo na jesieni miałam opcję "ograniczania ilości gatunków i powiększania ilości sztuk", która to opcja - po wizytach w ogrodowiskowych ogrodach - już przestała mi się podobać
Zdjęcie rabaty sprzed tygodnia wygląda tak:
Teraz kocimiętka kwitnie, więc wygląda to nieco lepiej ale i tak...
Dwie pierwsze kocimiętki straszliwie wielkie, trzecia była przesadzana, więc mniejsza, a czwartej chyba po prostu brakuje słońca.
Łubin dopiero zaczyna kwitnąć, mam nadzieję, że nie będzie gorszy niż w zeszłym roku i tak - chciałabym go dosadzić po drugiej stronie rabaty. Po kwitnieniu chyba go podzielę, bo siać się za bardzo nie chce.
Straszliwie brakuje tylnego piętra. Później będą trzcinniki, prosa, floks, ale jednak za wolno się zbierają, za wolno...
Może czosnki wysokie by pomogły, a może taki modrak...