Kamila dziękuję bardzooo ,ale myslę ,że dużo robi magia fotek-przynajmniej wg mnie na fotkach ogród lepiej wygląda niż w rzeczywistości
całościowo tył ….
Zrobiłem podobnie tak jak na planie, musiałem uważać na kabel z światłem do wiaty. Pełno gruzu, nie dało się wykopać porządnej dziury.
Zdjęcie przed, nie było tutaj nic a na zdjęciu już posadzone rodki i azalia. Muszę z tyłu uzupełnić tuje.
Zdjęcie po, trochę bałagan. Robiłem je zaraz po posadzeniu wszystkiego. Przesadzałem azalię Sarine kiedy już kwitła. Czy dobrze to nie wiem ale chciałem już mieć wszystko na docelowym miejscu.
Korą wysypałem pół rabaty, resztę muszę dokupić
Azalie masz piękne. I tych kolorów jest mnóstwo do wyboru. Jak dla mnie taka żelazna roślina co nic ją nie żre i nie przemarza a jak pięknie kwitnie.
Żurawki w słoneczku nabierają rumienców. Fajne są chociaż kiedyś mi się nie podobały.
Mam...prawie całą zżółkłą różę (większą ode mnie)-która chciałam obronić przed zmasowanym atakiem mszycy i skoczka i chyba zbyt obficie opryskałam Decisem
Dwie róże i azalię prawie całkowicie obgryzione z liści( w ciągu jednego dnia) przez jakieś zielono złote"sparowane" pożeracze-których nie mogę zidentyfikować z nazwy.Nowiutką czerwoną piwonię,której obgniły młodziutkie pędy,chyba przez te deszcze Chwasty wyrastające w kostce z którymi nie nadążam walczyć,a ostatni oprysk nawet na nie nie zadziałał- też przez deszcze?
Mam jeszcze brzydkiego kreta,który uwziął się na mój ziołownik...i mogę jeszcze wymienić parę różnych składzików,nad których wizualnością próbuję pracować...Tych wszystkich widoków nie lubię ,więc po co je jeszcze utrwalać na fotografii...?
Mam jeszcze brzydkiego pajączka, to pokażę
W końcu i u mnie coś większego kwitnie
- piwonia majowa, rozkwitły pierwsze pąki
- wreszcie zaczęła rozwijać swoje pastorały Narecznica czerwonozawijkowa
Aniu sporo łyżek znalazłam na działce w ziemi Także zostały ze mną takie rdzewiaczki.
Próbuj z czosnkami ,są takie piękne...
W doniczkach rozrosły się rozchodniki,niedługo przestaną się mieścić
Jutro...znaczy już dziś biorę się za warzywnik,tam póki roślinki się nie rozrosną i nie zagęszczą,to chwasty szaleją.Niestety przez tą ziemie popieczarkową mam wszędzie pełno lebiody- pewnie z obornika w niej.Ziemia ta bardzo fajnie użyźniła i wszystko rośnie jak na drożdżach,ale nie spodziewałam się,że zachwaści mi rabaty i warzywnik w takim stopniu.A jeszcze pogoda im ,znaczy chwastom -sprzyja.Ale damy radę,aby nie dopuścić do ich kwitnienia ,by się znów wysiały.
Przy ogólnych widoczkach nie bardzo je widać