Bardzo, bardzo lubię tawuły. Za ich wszechstronność i w zasadzie za to że nie chorują a cięcie znoszą z godnością - to cięcie przed kwitnieniem.
Mam ich sporo ale nie mam chęci ciąć przed kwitnieniem. Tak wyglądają uroczo jak zwieszają się gałązki z kwiatami. Mam też o innych pokrojach.
W tym roku też kupiłam tawułę ale zapomniałam nazwy brr - podsadziłam pod różą.
Te przy schodkach tnę na kule ale dopiero po kwitnieniu
Dziewczyny, dzięki za miłe słówka Muszę przyznać nie do końca skromnie, że ogólnie dosyć jestem zadowolona z efektu ogrodowego.
Co nie zmienia faktu, że kilka rzeczy wymaga jeszcze przemyślenia/uzupełnienia, bo nie do końca mi się podoba. Wśród nich wymienię:
- szklarnia - która nie podoba mi się wizualnie i już myślę, jak ją wysłonić;
- skarpa - niby obsadzona od góry i od dołu, wyplewiona, ale efektu wciąż nie widać, mam nadzieję, że tawuły na wiosnę zrobią trochę roboty, no i irga wreszcie będzie rosnąć jak trzeba;
- sad - niby wszystko OK, drzewka posadzone, pocięłam jak umiałam, zrobiły się takie dosyć mocne, obecnie są otulone obornikiem, ale się trochę martwię, bo wszyscy wokół narzekają, że drzewa nie owocują. Czekam co przyszły rok pokaże, bo byłabym szczerze zmartwiona gdyby nie owocowały;
- winogrona - w tym roku bez szału, liczę na to że w przyszłym będzie lepiej, bo też będę zmartwiona;
- jagoda kamczacka - planuję wiosną wymienić ją na czarną porzeczkę, bo mnie rozczarowuje któryś z kolei raz.
Ale to są jakieś tam szczegóły Wiadomo, zawsze coś tam jest jeszcze do zrobienia.. chyba każdy tak ma
Pozdrawiam niedzielnie Fotki sprzed chwili
I dziękuję, że zaglądacie, nawet wtedy gdy ja zaglądam mniej
Trawy u nas w tym roku luźne, na razie robią dobrą robotę, zobaczymy co dalej będzie
Ja bym nie dawała tych kul w linii, żeby znowu nie oddzielać się od tarasu rodzajem zielonej ścianki.
lepiej rozsyp te kulki po skarpie. Moga to być tawuły gęstokwiatowe, albo cyprysik Filifera nana czy nawet świerk Nidiformis, albo niską odmianę hortensji wiechowatej. Tak trochę nierówno je rozrzuć. Do nich dodaj dywan wypełniacza- np.lirope spicata i jakieś akcenty - hosty czy hakonehloa
I drzewko- jest już lilak, dodaj drugi, albo jakieś inne drzewko np klon palmowy zielony albo dereń jadalny- nich te dwa drzewka dają rodzaj luźnej osłony z prawej strony, będzie przytulnie na tarasie przez to.
Właśnie tego grzyba się najbardziej obawiam choć jak na razie mam same dobre doświadczenia z bukszpanem Z bukszpanu taka obwódka bardzo ładna by była i spójna z ogrodem bo już bukszpany rosną w innych miejscach.
Pooglądałam trzmielinę u Ciebie i bardzo fajnie wygląda taka formowana i dodała by też koloru Fajne gęste kuleczki masz Ja mam całą skarpę za domem z trzmieliny, miałabym nawet swoje sadzonki. Problem w mojej tylko taki że ja przed ogrodowiskiem wcale jej nie przycinałam. Dopiero drugi rok jest cięta i bardzo dobrze jej to robi Z tym że tam docelowy dywan trzmielinowy więc za dużo się tam nie na formuje Jak znajdziesz jakieś zdjęcie to wklej proszę dla mnie Już gdzieś na 'O' widziałam obwódkę rabaty z trzmieliny.
Myślałam jeszcze o tawule, ale już mi przeszło
Dla mnie trzmielina ma przewagę nad tawułą bo zimozielona. Wiosną obie pięknie wyglądają Moje tawuły jesienią strajkowały coś i zaczęły łysieć wcześnie. Trzmielinę mam chyba 5 lat nigdy nie strajkuje , a jak się latem przytnie drugi raz to i kolor wiosenny wraca
Rozpisałam się i dalej nie wiem czy bukszpan czy trzmielina ( Przynajmniej zawęziłam do dwóch a w moim przypadku to już sukces )
A ja myślałam, ze to tawuła japońska..
Tawuła Snowmound kwitnie na zeszłorocznych pędach więc zdecydowanie zostaw na razie czurynkę a podetniesz tuż po kwitnieniu A potem w sezonie znów się trochę rozczochra krzaczek - ale to nawet ładniej wygląda jak w trakcie kwitnienia trochę gałązki zwieszają się pod ciężarem kwiatów
Gosia tak myślałam że to miałaś na myśli. Tak zrobię. Pozwolę jednak zakwitnąć czuprynce a potem się rozprawię z całością. To tawuła Snowmound. Wyjątkowo bardziej mi pasuje kulka z tawuły niż najeżony krzak - ale to raczej wyjątek choć tawuły super się tnie.
Pogoda jaka jest każdy widzi . Widziałam, że u wielu z Was już był i śnieg, u mnie też. Szybko stopniał, ale jednak...
Zawsze się zastanawiam jak to jest, że wiosną 8 stopni to już szał i robota na całego a jesienią przy tej samej temperaturze wcale nie jest tak wesoło .
Obeszłam dziś ogród. Niestety, nie za bardzo jest już co pokazać , w większości puste miejsca, łyse gałązki. Traw jeszcze nie powiązałam więc łapią te mizerne promyki słońca, niektóre tawuły mają jeszcze trochę liści, berberysy trzymają się nieźle. Parę mocno jesiennych widoczków:
Kasiu - ten sklep internetowy prowadzi "Terenia" i tam możesz śmiało kupować.
Mirko mnie też nie przetrwały białe (White), ale to z mojej winy. Po posadzeniu bardzo je podlewałem aż do mrozów i pewnie zgniły korzenie. W tym roku zakupiłem inne białe i tą z żółtym środkiem. Ciekawe co będzie po tej zimie. Nie podlewam dodatkowo a tylko woda " z nieba".
Ewo jak jesteś zainteresowana sklepem - daj znać to podam Ci na priv.
Haniu obcinam po pierwszych mrozach na 10 cm. Pani Terenia nie zaleca okrywania igliwiem bo zakwaszenie źle wpływa na te rośliny a tylko usypać małe kopczyki jak przy różach. Przy silnych mrozach okryć agrowłókniną. Te czerwone przeżyły jedną zimę i pięknie wystartowały na wiosnę.
Uwaga: czekamy do końca maja a nawet dłużej na pokazanie się nowych przyrostów i nie obcinamy ich. One są samo krzewiące i same utworzą kopuły.
No i to co pisałem wcześniej - to są żarłoki i co 2 tygodnie należy ich zasilać nawozem (ja stosuję nawóz do róż) ale uwaga : przed pojawieniem się pierwszych pąków kwiatowych - przerwać zasilanie aby kwiaty były na krótkich pędach i nie zwieszały się po każdym deszczu.
Gosiu - dziś rano było biało od przymrozku ( minus 4). Tawuły w ciągu dnia straciły połowę listków. Ale berberysy odporne i nadal się wybarwiają.
W zasadzie zakończyłam już sezon ogrodowy. Wczoraj skosiłam trawnik. Przypomniałam sobie jedynie, że nie wysiałam szpinaku na wczesnowiosenny zbiór. Może jutro się uda.
W ogrodzie wciąż kolorowo.
Znakomicie spisują się tawuły japońskie i berberysy.
a ja nie moge przebolec takiego pieknego orzecha, pomnik przyrody w mini parku vis a vis kosciola, ze umiera albo juz padl nawet
szkoda ze sie nikt nim w pore nie zajął
Moja gmina dostała dofinansowanie unijne na poprawę bioróżnorodności. Sadzą tysiące drzew i krzewów w przestrzeni publicznej. Parki, otoczenie szkół, trawniki wzdłuż ulic. Na mojej ulicy są głogi szczepione i jarząby. Obok graby kolumnowe jakieś. Jak idę o pracy, to mijam robinie szczepione, wiśnie Kanzan, z krzewów to tawuły, ogniki, pęcherznica, róże.
Koło naszej szkoły jest modnie i na czasie, rozchodniki, hortensje, trawy, cisy...
Elu derenia sztuk 5 już pod brzozami posadziłam.Wiosną ciachnę przy ziemi aby się ładnie rozkrzewiły. Resztę roślin wiosną przesdzę wiosną. Te tawuły tam przesadzę
Miałam dzisiaj wolne i wykorzystałam to na prace ogrodowe. Wykarczowałam część karp po byłym żywopłocie, wycięłam kolejne astry, ścięłam liście irysów syberyjskich. Do tej pory to ostatnie robiłam na przełomie zimy i wiosny. Liście były częściowo zgniłe, częściowo zasuszone. Czyszczenie irysów było wtedy bardzo męczące. Teraz szło to bardzo sprawnie.
Pospacerowałam sobie po ogrodzie.
Już wiem, czego potrzebuje dereń Flaviramea dla ładnego koloru gałązek. Trzeba systematycznie usuwać stare gałęzie. Nowe przyrosty są pięknie wybarwione na oliwkowo.
Z ronda wysadziłam klona pensylwańskiego. Bardzo szybko tracił liście, nie przebarwiał się urokliwie. Jego ciekawie prążkowana kora to za mało. Klonik znalazł miejsce w zakolu rabaty brzozowej. Musiałam poszerzyć całość rabaty zachodniej, aby znaleźć dla niego miejsce. Na rondzie wylądował mniejszy egzemplarz klona strzępiastokorego. Szkoda byłoby go na zapłocie. Pięknie sie przebarwia, więc powinien się sprawdzić na rondzie.
Porównywałam sobie zdjęcia z ubiegłego sezonu. W tym roku zdecydowanie szybciej drzewa i krzewy straciły liście, a miskanty zasychać. Część tych ostatnich musiałam już związać, bo po ogrodzie zaczęły fruwać kawałki liści.
Dobrze prezentują się teraz tawuły japońskie, dereń jadalny i malutka hortensja dębolistna.
Moje ostatnie odkrycie,które może gdzieś u siebie bym chciała w ogrodzie to nasadzenia dywanowe z krzewów. Tu tak posadzone azalie japońskie,mogą też być niskie odmiany hortensji,tawuły,berberysy.