Aniu, napisz proszę, co to za limonkowe drzewko? Buk? Wiąz? Chodzi za mną jakaś limonka, a mam na oku wiąza Wredei, tylko boję się czy nie za żółty
Pięknie u Ciebie, a te miśki stożki na froncie wymiatają!
Mi sie ostatnio spodobaly takie wielkokwiatowe, bordowe i niebieskie. Ale najpierw musze usunac zywoplot do sasiada.Wtedy pojawi sie drewniany plot i pod nim bedzie miejsce na nowe waskie rabatki
Witaj w moich progach .
Warzywnik pierwszy raz mam taki większy. Tez mnie cieszy.
Oj dużej powierzchni to teraz jest a jest.
Dziękuje bardzo za mile słowa pod adresem mojej fotografii,staram się.
Czesc przestrzeni ..wolnej zielonej...
teraz nawet całości w kadr nie da sie uchwycić.
Glebę mam tragiczną, podstawowy błąd przy zakładaniu ogrodu to brak prac związanych z jej poprawą. Po latach coś rośnie, coś wegetuje. Walczę z tematem mądrzejsza o wasze rady
Dziewczyny też stawiają, że to Gibraltar, wygooglowana wygląda tak samo
Poleciałam zerknąć na moje przesadzane tawuły, wrzucę ci fotkę jakie są dysproporcje w wyglądzie. I nadal będą, bo ten kącik idzie pod gruntowna metamorfozę
A tutaj tawuła ściana dwa lata temu do zera. Fajnie odbiła, ale po tych deszczach ma grzyba... Nowość bo raczej to bardzo odporne roślinki.
Staruszki lepiej się trzymają i nic nie złapały. To jedna z nich...
Teraz mogłabym ja przyciąć, aby uniknąć kwitnienia. Czasem tak robię, a czasem pozwalam im pokwitnąć i ścinam, gdy kwiaty brzydną.
super dziewczyny .Widze wyjazd udany. A piękne ogrody i w pamięci i w głowie i fajnie,ze na zdjęciach zostały.
Cos mogę w ten sposób i ja zobaczyć .
pozdrawiam
Myślę, że u mnie to wynika z szarego ogródka z czasów minionych, Jedna rabata przy wejściu, a reszta ogród warzywny po całości i wykorzystanie całego areału pod uprawy. Zarobić się można we dwóch do imentu. Cud, że się nie zniechęciłam. Ale ten cud to Wy, przyjaciele z Ogrodowiska. Wasze wsparcie mnie nakręca!
Teraz sama radzę na tej samej powierzchni, a zadowolenie większe. Dziękuję.
Oluś wygrzebałam zdjęcie ... skalna czy jesienna?!
Zupełnie nie mam doświadczenia z seslerią ... tylko tak patrząc na zdjęcia internetowe wydaje mi się, że to może być jesienna hmmm
Ale fajny wyjazd miałaś Basiu i i wspólny czas z ogrodowymi ludkami, bezcenny
Piękne kompozycje. roślin, piękne miejsca zobaczyłaś. suuper.
Deko zazdraszczam.
Burze łaskawie szkód nie zrobiły, pogrzmiało, pobłyskało, trochę polało. Na dzis zapowiedź opadów, ale na razie mgła i ochłodzenie. Zostaję w domu. Pik dwóch dniach ogrodowych trzeba odpocząć, a zmiana pogody u mnie objawiła się ściskiem w głowie.
Kwiatki rosną w miarę swoich priorytetów, mnie zostaje tylko podziwianie, Aktualnie orliki i azalie. Rh CW powoli kończy kwitnienie, pozostałe w pąkach.
Ze szklarni podjadam sałatę i szczypior, witaminy własne już są na tapecie.
W jagodniku kwitną truskawki, wczoraj zjadłam pierwsze owoce jagody kamczackiej. Niewiele ich w tym roku po suszy zeszłorocznej. A borówka amerykańska obsypana kwieciem. Niestety kwiatów jej jakoś nie umiem zrobić, może jeszcze na dniach mi się uda, a pod nimi mam jakieś fotki jak to wygląda. Proszę bardzo.
Ta rabata mimo pomarańczowych azalii dalej jest smętna. Co prawda mało widać azalie japońskie jeszcze ale mam wrażenie, że one i tak nie rozjaśnią jej jakoś. No czy nie pasowały by tam te kaliny?
Mój plan jest taki by zostawić azalie japońskie i jak się da część pomarańczowych wielkokwiatowych(myślę, że ze trzy się uratują). Było by biało pomarańczowo lila