Byłam wczoraj w ogrodzie zobaczyć jak sobie radzi beze mnie i wszystko wygląda dobrze tylko trawa do kolan i chodniki znów zarosły. Musze wysypać pospółkę cementowo piaskową w fugi będzie na trochę spokój... poczekam na słoneczny dzień.
Zaplanowałam sobie na dzisiaj koszenie i pielenie, ale leje jak z cebra od rana i jest bardzo zimno. Siedzę w domu, przeglądam szafę i mierzę wszystko...zaczyna być luźno i w pasie, i w szafie. Jeden wór już wystawiłam na PCK.
Jeszcze 5kg i wyskoczę na letnie zakupy

Ćwiczę z Małym i dietuję, jest nadzieja na normalny wygląd
Mój wczorajszy jeszcze słoneczny ogród