Ogrodnik Mimo Woli cd
18:32, 07 lis 2012
Ciekawe gdzie w końcu ta szklarnia wyląduje....pewnie dowiem się w kwietniu lub maju
Pozdrawiam - miło pooglądać spotkaniowe zdjęcia
Kondzio.. niesprawiedliwe??? ... sprawiedliwe.... proszę .. nawet ja nie miałam takiej okazji i przyjemności ... za to teraz mam z nawiązkąŁadną łamigłówkę dał Danusi, że aż za głowę się złapała. A foto autostwa Gabi.. no właśnie .. też musi wrócić bo została się bluzeczka i ręcznik
Danuś jeszcze raz dzięki...... za 4 wypasione projekciki mojego największego problemu
![]()
Bardzo uważnie przeczytałam zamagania Ogrodowiczan z ciężką materią jaką jest ukrycie szklarni. Temat mnie ciekawi, bo mam ten sam problem. Mój mało estetyczny namiot zwany "Pomidożarnią" stoi centralnie w najbardziej reprezentacyjnej części posesji. Widać go już od bramy wjazdowej i z każdego niemalże okna. Swoją bryłą przykuwa oczy wszystkich i co gorsza mój mąż jest z tego bardzo dumny. Czeka nas przebudowa przedogródka i wtedy może uda się zasłonić namiot. Będę uważnie podglądać w jaki sposób z problemem poradzi sobie Ania. A gdybym wygrała w totka to w miejsce foliowej szkarady postawiłabym piękną angielską szklarnię i wtedy nie zasłaniałabym jej niczym. Ale nie wygrałam...jeszcze nie...
Mam tylko jedno zdjęcie warzywniaka i szklarni .Bardziej rzuca się szklarnia w oczy w tym miejscu niż prawdopodobnie będzie w nowym.
![]()
A tu ma być nowe miejsce i powiew wsi angielskiej jak rozumiem.Bo ja tych szkiców to nie pojmuję ,muszę mieć obraz jak krowa na miedzy
![]()
Aniu szklarnia musi stać na słońcu, pomyśl i na pewno miejsce dobre dla niej znajdziesz, a po za tym to taką szklarnia można się chwalićjechaliśmy b/ dokumentów
Jeszcze myśle.. i jednak tego fragmentu pod szklarnię nie przeznaczę....
![]()
No nie Aniu dobijasz mnie z tą szklarnią.
Mam takie samo zdanie co Bogdzia i tego będę się trzymała. Końcowych rozmyślań już nie doczytałam bom się zdenerwowała.
![]()
to moja propozycja i jej będę się trzymała, bo to jest najmniej uczęszczane miejsce w Twoim ogrodzie, a przecież na parkingu nie siedzisz, a tujki wystarczająco przysłonią ją od wjazdu. Wszyscy potem kierują wzrok w stronę domu i w dalszą część ogrodu tak jak sugerowała Agatka.
Musicie to przemyśleć.
Ania, przecież to jakoś wygląda, nie?
![]()
![]()
to szklarnia z moich archiwów a Ani ogrodu ... obsadzona tam gdzie jest wtopiła się bez uszczerbku dla estetyki otoczenia ... i to argument (po porozumieniu z neuronem - on zapracowany muszę o audiencję na piśmie wybłagać ostatnio stąd opóźnienie we wnioskach) ... bo wniosek, że w nowym miejscu wtopi się i połączy z warzywnikiem w skończoną angielską piękność ... w dodatku eko
...
no jest, bo już się bałam, że znowu do budy mus wejść i Izę szukać tym razem!
ale my tu o szkieletach listopadowo nawijamy