Byłam wczoraj u Bogusi i pięknym kolorowym ogrodzie.
Ogrodu pilnuje dobra wróżka, dlatego tak dużo u niej kolorów i kwitnień.
Pokaże kilka, a resztę nam pewnie Bogusia pokaże.
Madziu kochana, buziaczki za takie miłe słowa Też będziesz miała zielony dywanik. Chyba już zakończyłaś rewolucje ogrodowe bo obrzeża z kostki są, więc czas na dostanie trawy i będzie zieloniutko.
A wiesz, że wykrakałaś Oficjalnie ogłaszam, że mój mąż zgodził się na nową dużą rabatę właśnie w tym miejscu, ale.nie tylko kwadracik, tylko pociągnięta od grilla w głąb trawnika Tak się cieszę, że aż mam totalną pustkę w głowie i nie wiem co tam mogliby rosnąć. Mam gotowe plany na rabaty wyspowe, muszę do nich wrócić i sobie przypomnieć co tam miało być, na pewno drzewo kuliste na pniu
Nawet dzisiaj chciał już ją wytyczać, oj zmienny jest jak kobieta
O nie, nikt się tu nie będzie śmiał Sama się uczę cały czas.
Do tej pory takie kwiatki jak naparstnice to mi się z babcinymi ogrodami kojarzyły. I mówiłam nigdy w życiu. A teraz to mam już piwonie, ostróżki i za malwami się oglądam. Chyba że babcinnieję ?
Naparstnice kwitną w drugim roku. Tyle wiem. Pierwszy wysiew mi się nie udał. Dziś spróbowałam jeszcze raz.
A zamówiłam bo jestem niecierpliwa i zakupy roślinne poprawiają mi nastrój.
Posadziłam na nowej różance po środku, ledwo widać te ponoć duże różowe i białe. Ale na bazarku widziałam takie morelowe i chyba się skuszę.
Hm... na pewno w 2016 wiosną już rosła - nie mam żadnej fotki z 2015 kiedy się wprowadziliśmy... Mozliwe całkiem - najwcześniej mogę ją mieć od lata 2015
to foto z maja 2016:
I podobne ujęcie z wczoraj (hakuro wiosną przycinam niemal na zero)
Azalia maj 2016 i 10.05.19
Niewiem czy dobrze myślę ale wydaje mi się że musiałabym przekopać rozluźnić ziemię i powsadzac to wszystko na nowo tuje są w strasznym stanie korzenie mają na górze
chciałabym wyciepać krawężnik i nadać jej jakiś nowy kształt
Patrycja deszczu Ci zazdroszcze bo u mnie trzeba podlewac. Wczoraj spadł 1 mm i koniec,dobre i to ale przydałoby sie wiecej. Fajnie ze przesadzane roślinki dostaja deszczówke to od razu pomaga im się zaaklimatyzowac.U mnie pomału zaczynają kwitnienie głównie azalie
Chciałam zdać relację z mojej dzisiejszej roboty wzięłam się za wybieranie kamieni z rabatek zaczęłam od rabatki z różami i powiem szczerze że klełam sama na siebie że je tam wysypałam
oj ja głupia
no ale jak se babo wysypałaś to se pozbierasz najgorsze jest to jak biedne roślinki musiały się tam męczyć i o zgrozo miałam tam jeszcze trochę szmaty pod tujami
Uwaga zdjęcie drastyczne
Tam wewnątrz, z powodu suchości i cienia od czerwca, dobrze funkcjonują kwitnące wczesną wiosną byliny: rogownica, dąbrówka, kostrzewa niedźwiedzie futro i tojeść rozesłana. Rasowe derenie niestety słabną, ale w miarę dobrze radzi sobie bezodmianowy dereń biały oraz rozłogowy Flaviramea. Tego ostatniego mam podsadzonego kosmatką. Nie mam zapisanego zdjęcia tego duetu, niestety. Tu jest ten bezodmianowy. Wewnątrz rosną jeszcze posadzone lata temu jałowce, jeszcze sobie radzą. Potem pewnie pójdą do eksmisji.
Bliżej przodu rabaty rosną dwie barbule, kwitną we wrześniu, jest kocimiętka. Rozchodniki olbrzymie kiepsko sobie radzą. Szaleje tam wilczomlecz sosenka. Jesienią ma kolor rdzy, niestety wcześniej kwitnie na żółto. Imperata wyschła, turzyce też, teraz testuję stipę.
Dorotko, rośnie rząd jeżówek, czosnek, seler, będzie fasolka szparaagowa, rządek ogórków i cebuli, może jakieś buraczki i wszędobylskim koperek. Marchwi nie sieję, bo mi ją robaki jedzą, a jeszcze przy ogórkach rzodkiewkę sypnę.
Najchętniej skrzynie bym tam postawiła, ale nie ma komu przywieźć. Cukinię i dynię wysadzam w innym miejscu. I w tym tygodniu może uda się powoli wszystko ogarnąć. Nie są to hektary, ale i ja nie młódka.
Niżej jest pasmo moich rodków i azalii, przedzielające lewą stronę ogrodu na połowę. Z tyłu mam jeszcze jeden zakątek, ale zdjęcia jego nie mam. Może zrobię fotkę jak zakwitną późniejsze rh.
Wow! Ależ Ty masz już duże warzywa!Taki namiot foliowy to chyba fajna sprawa. Miałam ochotę sprawić sobie podobny, ale teściowa stwierdziła, że w namiocie jest za gorąco