Jeszcze kilka fotek z wczorajszego słonecznego dnia, dziś już zimno i pochmurno. Na noc w obawie przed przymrozkiem przykryłam zapączkowane azalie.
Wiśnie na odnawianej południowej wyglądają o tej porze pięknie z tymi blado - bordowymi listkami, zaczynają kwitnąć.
Nasadziłam plamami ładne zawilce...
A te dostałam w gratisie od Matki Natury:
I takie fiołki również, grzecznie wkomponowały się w żółtą tuję
I zapomniane szafirki z zeszłorocznych dekoracji, znalazłam pod drewutnią
Kilka lat temu nasza przyjaciółka zainspirowała nas tematem naleweczki.
Ponieważ mój mąż "w gorącej wodzie kąpany" zapalił się do pomysłu natentychmiast. I robimy. No istne szaleństwo. Ok, zbierałam te owoce czarnego bzu. On dłubał widelcem. Niech będzie. Ale oczywiście zamiast
słuchać uważnie doświadczonych co i jak, to po swojemu robiliśmy. Zadowoleni zawieźliśmy butelki do chałupy miastowej, zostawiliśmy. Na wieś przyjechaliśmy na weekend a po powrocie zastaliśmy takie widoki.
Dorotko skąd masz takie fajne kuleczki do podpór można je gdzieś kupić, podziwiam też mozaikowe donice, nie miałam okazji ich wcześniej zobaczyć są bardzo dekoracyjne
Super nivaki poczynilaś ja nie mam odwagi podchodzić do takich robót jesteś
dla mnie bohaterem
Witam serdecznie, podziwiam pięknie zakomponowane rabaty Jedyne. czego bym się czepiła, to brak plecków zimozielonych. Chyba, że sąsiad to zrobił na swojej stronie, to będziesz miała niedługo plecki w gratisie, przez tą siatkę zielone gałązki łatwą przejdą też na Twoją stronę.
Myślę, że tam za domem przydałoby się powtórzyć którąś hortensję z przodu - byłoby nawiązanie i jednocześnie ładnie rozjaśniłoby zieleń. Wysokie trawy, które kupiłaś też będą tam super. Pamiętaj tylko o dobrym podłożu dla wszystkich roślin.
Ja zazwyczaj, gdy mam do obsadzenia nową rabatę, cierpliwie zbieram wszystkie rośliny, które mi w duszy grają do obsadzenia nowego miejsca i dopiero wtedy sadzę, gdy już wszystko mam kupione. Inaczej przesuwam po parę razy po parę centymetrów
Nareszcie mogę zobaczyć jak wygląda Gienie. Do mojego mikruskowego ogrodu musiałam kupić taką na nóżce. Czyli mini miotełkę
Nieustająco podziwiam ogród.
Miłko, dziękuje za miłe, ciepłe słowa.
Tak lubię styl sielski, wiejski w ogrodzie.
Mieszkałam i mieszkam w mieście, ale wieś jest mi bliska, bo spędzam na niej każdą wolną chwilę od pracy zawodowej, z którą już niedługo się rozstaje na dobre. Tutaj gdzie mam dom (dwa domy stary i nowy) mieszkali moi dziadkowie matczyni. Jestem bardzo związanym z ty miejsce. To tutaj od zawsze jest moje serce.