Moja pokryta jest poliwęglanem.. gdzieś kiedyś robiłam porównane szkła i poliwęglanu.
Ogólnie na plus jest poliweglan, ma jedna tylko wadę, jak się rozszczelnią komory to zachodzi zielonym.
Mój poliwęglan jest na szklarni już od 2011 roku
I dalej się trzyma..spadło uszczelnienie komór od dołu i trochę podszedł zielonym.. ale to moja wina.
Od słońca deszczu i śniegu nic z nim się nie dzieje.. po protu jak się kupuje byle jaki poliwęglan, nie nadający się na warunki zewnętrzne (po taniości) to są takie potem efekty). Mój poliwęglan kosztował tyle co stelaż.. stalowy i ocynkowany.
Wiatr potrafił całą konstrukcje szklani przesunąć, bo niczym nie utwierdzona ale nic jej nie było. Drzwiami wiatr tak czasami postrzela, że się dziwie ze to się nie rozleciało w mak.. szyb bym już ze 200 razy nie miała.
Ma być odporny na UV i mój ma chyba 6mm.. sprawdzę przy innej okazji.Jest komorowy. Nie każdy się nadaje na szklarnię, ale producenci idą po taniości i wciskają najtańsze badziewie. A tanie to drogie.
Tyle mojej opinii.
Usunę potem foty by nie zaśmiecać Ci wątku. Na drugi raz też bym bez zastanowienia kupiła poliwęglan. Szkło działa jak soczewka, pali rośliny, może się rozbić, poza tym poliwęglan jest cieplejszy na chłodne dni. A na upały chłodniejszy.
Edit.
Zasięgnęłam rady fachowca...czyli mojego eMa.
Nasz poliwęglan ma grubość chyba 8mm. Ale to nie ma znaczenia. Problem z poliwęglanem że pęka pod wpływem światła i to w ciągu jednego sezonu, to to, ze się go montuje złą stroną.
Poliwęglan ma prawą i lewą stronę jedna jest odporna na UV a druga nie. Dlatego Wam się tak szybko rozleciał

Grubość ma znaczenie tylko do izolacji cieplnej, czym cieńszy powinien mieć gęściej podpory, zamocowany w łuk jak u mnie może mieć podpory rzadziej, jak proste powierzchnie to gęściej.. Wyszły u Was błędy typowo montażowe.. i stąd się rozleciało. Dodatkowo mógł to być poliwęglan marnej jakości.. Dobrze wiemy, ze "podróby" nie zawsze są dobre.