Anitko, jakiś czas na pewno posłuży, bez szklarni nie wyobrażam sobie teraz funkcjonowania...
Sylwia, straty w szklarni były do przewidzenia...
A
Raj, no cóż, myślę, że każdy z nas tęskni za taką swoją ziemską namiastką piękna - w różnych formach

Dziękuję, że moja Ci się podoba
Małgosiu, powoli, ale już coraz więcej oznak nadchodzącej wiosny

. Cieszę się, że podobają Ci się moje plany ogrodowe

Kociaka (kotkę) mamy tylko jednego, niestety ukochana kotka brązowa odeszła 1.5 roku temu

, do tej pory nie wiemy, co się z nią stało... Osobiście polecam kotkę, bo bardziej jest zżyta z domem i domownikami, ale to moje zdanie (dużo zależy też od charakteru kota, każdy jest inny).
Madziu, dziękuję za miłe słowa

. Szklarnia nadal stoi, tylko trzeba ją troszkę zreperować...
Miłego dnia