Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku.
10:22, 20 lut 2019
Mirko choiny kupiłam w donicach, czyli kopane z ziemi. Może faktycznie korzenie miały pocięte. Po zakupie, czyli w VI 2017 r. i przycięciu wyglądały mniej więcej tak:
czyli były w lepszej kondycji, niż obecnie
Podlewam je regularnie, bo rosną blisko punktu poboru wody, wiec rzucam węza i się kropli kilka godzin.
Dziewczyny mi sugerowały, że te przysychające igiełki to wina mroźnych wiatrów- faktycznie przysychają i obsypują się po zimie. Potem "jakoś" ciągną, ale słabo.
Zdaję sobie sprawę, że przesłona prostopadła nie pasuje nijak, i choiny trzeba będzie przesadzić. Nie stanowi to problemu- przynajmniej dla mnie- nie wiem jak dla choin
A te rośliny (wyższe-niższe), to myślisz, żeby sadzić po okręgu?
czyli były w lepszej kondycji, niż obecnie
Podlewam je regularnie, bo rosną blisko punktu poboru wody, wiec rzucam węza i się kropli kilka godzin.
Dziewczyny mi sugerowały, że te przysychające igiełki to wina mroźnych wiatrów- faktycznie przysychają i obsypują się po zimie. Potem "jakoś" ciągną, ale słabo.
Zdaję sobie sprawę, że przesłona prostopadła nie pasuje nijak, i choiny trzeba będzie przesadzić. Nie stanowi to problemu- przynajmniej dla mnie- nie wiem jak dla choin
A te rośliny (wyższe-niższe), to myślisz, żeby sadzić po okręgu?