Dorotko ,o tak spotkanie było przesympatyczne.
Kilka godzin za szybko zlecialo.
Tak wiem to był optymalny termin ,że mogłam wyjechać na 3 tygodnie.
Dziękuję i ja pozdrawiam cieplutko.
Witam Jestem na forum kilka lat (głównie czytanie), a mój ogród powstaje 2 lata, więc czas na założenie wątku i wymianę zdań. Tudzież jak napisała Anitka "będziesz miał fajny pamiętnik ogrodowy"
W 2016 kupiliśmy 18 arową działkę budowlaną, pod sosnowym laskiem i jesienią wystartowaliśmy z budową domu. Przed zimą udało się ją ogrodzić "na gotowo" (oprócz frontowego) i postawić fundamenty. Na wiosnę 2017 ruszyliśmy z budową na poważnie i równocześnie z ogrodem. Oczywiście nasłuchałem się jak to "zabieram się od d### strony" bo kto zaczyna od ogradzania, ogrodu, albo rąbania drewna jak jeszcze nie ma kominka. No ale ja 20 lat w logistyce, więc planowanie itp sprawy nie są mi obce i udało mi się ogarnąć wszystko zgodnie z planami
Powolutku opiszę jak powstawał ogród, aż dogonię teraźniejszość
Tak to wyglądało na początku, lato 2106
Tyle udało się zrobić do zimy
Wiosna 2017 i wystartowaliśmy
Woda do końca działki, żywopłot z grabu, no i pierwsze miejsce do siedzenia
Szefowa ma rację w tym konkretnym przypadku, "szkoda prądu" za małą działka. Co najwyżej można posadzić żywopłot, pod warunkiem możliwości doglądania.
Ale włożę kij w mrowisko i będę polemizował z cyt "Jest czas na budowę i jest czas na ogród. Na pewno po budowie." Wszystko zależy od wielkości działki i ogarnięcia inwestora.
Ja dostałem pozwolenie na budowę jesienią 2016 i do zimy udało mi się działkę ogrodzić (z 3 stron na gotowo, frontowe z siatki leśnej) i zrobić fundamenty (niech postoją przez zimę). Na wiosnę 2017 ruszyłem z ogrodem i budową jednocześnie Działka 18arów, więc budowlańcy dostali 15m podjazdu przed domem i po 5 m dookoła domu. Reszta ogród z zakazem wstępu. Zacząłem od żywopłotu z grabu, potem traktory, glebogryzarki itd i poszło a od czerwca cała rodzina spędzała wolny czas w ogrodzie, altance, basenie itd pomimo tego że dom miał dopiero ściany
Ciężko powiedzieć musisz obserwować pogodę i na pewno ziemia musi być już w miarę ciepła bo teraz to zimna jak lód. Spokojnie pod koniec marca możesz działać.
Zobacz moja sesleria jesienna dziesięć dni po ścięciu
Porządki zrobione wiosna pełna gębą
Ruszyły miskanty, hortensje, tulipany itd....
Przyciete trawy, wrzosy i hortensje ledwo żyje
Widzę że przykryte rozplenice te bordowe sa lekko zielone... Może przetrwały pod wlokninami
Wiesz, po dokładnym przyjrzeniu się mapce geodezyjnej(i przykładaniu linijki do ekranu - dobrze że mnie nikt nie widział) chyba Ci jednak nie wierzę
Narysowałam ten plan na siatce (nie ma to jak sprawdzone sposoby, a nie chodzenie na skróty i na oko) i wygląda mi tak:
1 kratka = 1 metr.
Wydrukuj i sprawdź dokładnie, gdzie się pomyliłam
Kompostowniki narysowałam przy blaszaku (to brązowe): dwie komory 1x1,5m. Ścieżka szerokości 1m też od biedy powinna wystarczyć. Najwyżej cisy będą Cię po łokciach drapały. Cały kąt za blaszakiem zostawiam dla eMa i jego przydasi. Co zostawi, to wykorzystasz Ty np.: na worki z korą i ziemią.
Na żywopłoty 80 cm.
Główny ciąg komunikacyjny zrobiłabym jednak od tego dolnego kółka. Ścieżkę przy placyku co prawda narysowałam szeroką, ale w tej sytuacji lepiej byłoby ją zwęzić - same płyty luźno rozrzucone między bylinami. Placyk skurczył się do kółka o średnicy 2m - wystarczy na stolik i dwa krzesełka.
To jest wersja pesymistyczna. Jeżeli po dokładniejszym zmierzeniu okaże się, że jest tam jednak trochę więcej miejsca, to po prostu rabatka będzie ciut większa i placyk będzie można znowu powiększyć.
Jeśli zaś chodzi o żywopłot i kanalizę, to zadam pytanie forumkom: każdej z Was kanalizacja przechodzi w jakimś miejscu przez granicę działki. I pewnie nie wszystkim przechodzi przez bramę, pod podjazdem, tylko w wielu przypadkach idzie przez rabaty i pod żywopłotem. Czy któraś miała z tego powodu jakiekolwiek problemy?
Od razu wyjaśniam: mój żywopłot sadzony był dwa lata temu, więc nie jest miarodajny. Ale za to rura kanalizacyjna biegnie pomiędzy dwoma świerkami wyższymi niż mój dom i nie zgłasza z tego powodu żadnych pretensji
Monia, wybacz ale to jest przykład zdjęcia, które nie pomaga w planowaniu całości.
Z planu wiem, że tam po lewej stronie masz dużo miejsca ale na zdjęciu starannie to wykadrowałaś, żeby było widać tylko ładne trawki. W efekcie nie wiem, co tam jest w okolicy i czy należy rabatę poszerzyć i w jaki sposób, czy też nie.
Szersze kadry są potrzebne
Wiem, że na forum każdy się krępuje pokazywać te "mniej wyględne" fragmenty ale pomyśl o tym jak o wizycie u lekarza: musi zobaczyć pacjenta, żeby mógł mu pomóc. No i zważ, że będziesz potem miała materiał porównawczy do wątku "metamorfozy"