Po 3 nocach wichur i strachu, mój 30 letni srebrny świerk został wyrwany z ziemi i niestety ścięty dziwnie mi bez niego, pusto i prywatności mniej... Plus taki ze miejsce na nowe oraz niezniszczone rośliny jedyne plusy jak na razie.. Na szczęście innych strat brak
Jestem bardzo wdzięczna strażakom za taką akcje, wspaniali ludzie...
W niedziele świerk był już pochylony, myślałam ze da radę i jeszcze kilka lat będzie rósł
Dziś rano przed 6 już wyglądało tak, na całe szczęście nic się nikomu nie stało..
Nie po 2cm ale razem 2cm . Ustalmy może ze jesli trzy nawozy to po 1 cm każdego a nawozy sa takie
Jesli macie mniej rh i te 10l dla Was za dużo to zróbcie z dwóch nawozów tzn zastosujcie drugi i trzeci po 1cm na 5 l wody. Wiem ze piszę raz po 1cm na 5l a drugi na 10l , to nie robi większej róznicy , sprawdzone , mozna stosowac. Teraz deszcz podlał rh ale na wszelki wypadek podlejcie jeszcze korzenie bo z rh po liscich woda spływa na zewnatrz i niewiele sie dostaje pod krzak i jak juz będą podlane mozna stosowac opryski i powtarzac co 4-5 dni az liscie stana sie intensywnie zielone.Jeśli cos jeszcze nie jest jasne pytajcie.
Na szczęście wszyscy cali i zdrowi, choć niewyspani, mocno zestresowani I przerażeni dzisiejsza nocą.
Prądu nadal brak.
Szklarni już chyba nie ma co naprawiać, może zastanowię się nad foliakiem, przynajmniej jak odleci to strata nie będzie wielka, bo to koszt może koło 500 zł A nie 3000 zł.
Nie ma za co. U mnie ścięte, ale kilka zostawiłam bo kwitły w listopadzie potem już mi się nie chciało ścinać.
U mnie te ścięte też mają duże paku jak nigdy. Pnące ładnie odbijają.
Na żwirowych rabatach nie kopczykowałam tylko przykryłam donicami jeszcze nie odkryłam tam sa przyrosty az sie boję je odkryć.
Teraz raport po ostatnich zawirowaniach pogodowych.
Niestety u mnie straty
Z tunelu zostało to...
Folia rozdarta, niektóre rurki powyginane, śruby albo złamane ale też powyginane
Nie zostało mi nic innego, jak tylko porozkręcać to, co zostało i złożyć w garażu
No i zostałam bez tunelu, a pomidory już takie porosły
Tak Izo bratki zwykle podbijają u mnie radosny czas przedwiośnia i nimi celebruje Dzień Kobiet .
To chyba teraz czujesz co czułam jak weszłyśmy do tego ogrodu - przede wszystkim zapach, zapach
Wsporniki powstały po naszym wyjeździe do A. przyjechałam i powiedziałam m. co bym chciała i mi zrobił. Na dodatek powiedziałam, że te zielone brzydkie i ile kosztują. Potem zobaczyłam jak Monty to robi, mój m w imadle
Dzisiaj w nocy przypomniała mi się nasza wymiana myśli u Ciebie przy okazji rozważań o bluszczu - ja już nie mam spadło wszystko.
Pokażę.
Kasia super pomysł, z tego co pokazujesz to dwie ściany już masz jeszcze dwie i dach i podłoga - tak dokleić
ja dzisiaj się pierwszy raz bałam takiej wichury, chyba nigdy czegoś podobnego nie było, dziwnie wiało tak jakby górą tak że doniczki nie latały ma być podobnie - u mnie straty ogrodowe są - wieczorem pokażę - tez nie spałam
Kupilam ostatnio kilka drzew w Holadii (bo byly o wiele tanjsze niz w Niemczech i teraz droche zaluje.
Po wsadzeniu drzew w grunt, zauwazylismy, ze 2 platany alphens globe i jedna Nigra maja bardzo skrocone korzenia.
Drzewa kupywalam wszystkie na 2,2m pniu ktory juz ma okolo 12-14cm srednicy.
Niektore korzenia maja juz ok.2-3cm sredniy i zostaly ciachniete na niemal ze 5cm dlugosci.
Niektore wychodza przy podlewaniu z pod ziemi, chociaz je ciagle nowa ziemia podsypujemy.
Boje sie, ze te drzewa tego nie przezyja, moze ktos sie juz tez z takim czyms spotkal i moze mnie troche pocieszyc?
Mamy trikolorki....są super w ich umaszczeniu... moja jest bardzo malutka chyba już nie urośnie wygląda jak kociak z przedszkola jest przesłodka,
a Ozzy jest romantykiem i marzycielem chyba mężnieje
Mało mam pomysłów ale zawsze tchnę trochę wiosny w ten jeszcze uśpiony krajobraz w ogrodzie i koty piecuchy z parapetów nawet skoczyły i się w końcu ożywiły
Rybki w oczku też zaczynają pływać..fajnie, że przeżyły zimę.
Wiosna w ten weekend była u nas dramatyczna. Prawdziwy wietrzny armagedon z wszystkimi możliwymi efektami jak z filmu katastroficznego. Prądu nie mamy,
w nocy pękła nam szyba w kominku i o mało się nie zaczadziliśmy, eM mnie budził myślał, że już po mnie, bo ja dość mocno spałam. Syreny i straż pożarna miała pełne ręce roboty w mojej okolicy, nie wiem co tam w ogrodzie
dopiero po pracy zrobię oględziny... .