Maciejko - widzę w Tobie bratnią duszę! To samo zamiłowanie do rysunków
Przegapiłam Twój nowy pomysł - bardzo mi się podoba (podobają - oba) ale czy nie poszłabyś w takim razie jeszcze krok dalej?
O tak:
Ścieżka pod okapem zostaje - i tak byłaby wydeptana, bo nikomu nie będzie się chciało chodzić naokoło

.
Ale ta ścieżka naokoło, wśród kwiatków, jest fajna, tylko żeby nie była taka "bez celu", to może dać tam jeszcze jeden placyk, na którym można by ustawić jakiś "focal point": poidełko na postumencie albo ciurkadełko?
Hm? Co Ty na to?
Jeśli taki pomysł by Ci się podobał, to jeszcze bym rozważała, czy by nie zrobić przy tym placyku drugiego zejścia z podjazdu, bo to przy samych drzwiach może być niewystarczające. Ale to zależy, jak bardzo chcesz oddzielić ogródek od podjazdu.