Ok to zrobie tak ze na poczatku skarpy gdzie gorka jest nie wysoka zostawie to co mam. Wyrzuce redodendrona bo on lubi cien wiec sobie nie poradzi na sloncu i bedzie to wygladalo mniej wiecej tak. rysunek moj wlasny (kolanowy a dalej gdzie skarpa robi sie stroma dodam murki z kamienia i posadze same jalowce plozace. Zostaje jedno fajne miejsce (o ile mozna tak nazwac jakiekolwiek w moim ogrodzie) tam gdzie zaczyna sie taras i ten mur oporowy jest plasko i mozna cos fajnego posadzic
Nie sadź kosodrzewiny. Jak mała to sliczna. Potem jest wielka, łysa i szpeci zamiast zdobić. Robi się jak krzaczor. Jeśli koniecznie chcesz to proponuję małe, wolnorosnace, piękne sosny np. Varellla wygladajaca jak kosmata kula lub Low Glow nisko szczepiona tworzy dość szybko jasnozieloną, niemal limonkową półkulę.
Obawiam się też, że tuje (cyprysiki) posadzone na skraju skarpy nie pociągną długo i albo zaczną usychać z braku/odpływu wody, albo najzwyczajniej za kilka lat obsuną się ze skarpy.
Niepokoi mnie też ta stroma, niczym nie wzmocniona skarpa wokół domu. Fakt, że to glina tym bardziej mnie niepokoi. Moim zdaniem koniecznie trzeba ją wzmocnić murkami na solidnym fundamencie. Można by się pokusić o zrobienie dwóch pięter.
Ta skarpa nie jest latwa i też nie moge za bardzo jej uzyznic bo po prostu moze sie osunac tym bardziej, że niebawem będzie tam jeździł sprzęt cięzki, bo będą stawiali dom, nie oszukujmy się ta twarda glina trzyma tą skarpę w" kupie". Dodam co najwyżej takie piętra wykończone kamieniami to zawsze ładnie wygląda i ten mur oporowy przy tarasie też zamierzam wykończyć kamieniem więc powinno być ładnie. Ta skarpa to nie jest najfajniejsze miejsce do rośnięcia dla moich roślinek, ale tak czy owak trzeba je ładnie i z pomyślunkiem zagospodarować. A że latam przy tym z kilofem w ręku, co zrobić już mi weszło w krew
Przeprowadziłam się z miasta na wieś i teraz mam ale jakoś dziwnie mi to sprawia przyjemność. Chyba jestem w swoim żywiole (oprócz tego kilofa oczywiście
Fajny pomysł z tymi hostami pod wiązem.Są dwie opcje.Jeden rząd dookoła.I drugi u pnia większe a drugi mniejsze.Ale wówczas koło będzie więsze.Ale efekt ładniejszy
Host jest tak dużo,, duży wybór.ale najładniej wyglądają posadzone kontrastującymi liśćmi
Np.
chodzi mi o to miejsce gdzie taras sie konczy i jest skarpa. Chcialam tu cos wyzszego posadzic i na pozatku myslalam zeby tez pergole tam dac zeby ladnie cos kwitlo. Ale jest jesien i dobrze bo mam troche czasu zeby to przemyslec
Ciezko mi tak sobie wyobrazic jak by wygladala dobrze ta skarpa. Dlatego cos kupie postawie w miesjcu poprzestawiam poprobuje a pozniej niestety przekopuje... kregoslup powoli mi siada ale co poradze ze uwielbiam roslinki i co przejade obok ogrodniczego nie potrafie obok niego przejsc obojetnie
Hmm na wiosne bede robila taras to pewnie zajme sie tymi podkladami. Szkoda, ze czlowiek nie jest alfa i omega i nie wie wszystkiego od razu. A co do skarpy to na niej chcialam posadzic tylko jalowce sosny i na jej pocztaku gdzie skarpa jest mniej stroma wlasnie ten swierk iseli fastigiate co juz siedzi i choiny. Na krwedzi poprowadze linie liliowcow a nastepnie te turzyce? Ice dance troche dalej niz to jest w tej chwile na zdjeciu i znowu zakoncze liliowcami
A co kolekcjobowania to niestety jest tak ze ja naprawde nie moge sie powstrzymac widzac cos ladnego. I tak wlasnie powstaje ta skarpa. Jest to improwizacja
Toszka, rabata ma 3 m szerokości + skarpa ok 2.4 m. Ciężko to na puzzlach pokazać.
Dookoła wiążu chciałam posadzić tylko hosty, ale zastanawiała się jakie, żeby nie zrobiła się ciapa ( tzn. drzewko nie zlało się kolorystycznie z hostami). To miejsce jest osłonięte ( w granicy sąsiad ma garaż i tuje posadzone).
W sumie to ogólny zarys jest taki:
- tuje w skarpie posadzone
- trawy
- pojedyncze drzewa lub grupowo 3-4 krzewy ( hortensje, różaneczniki)
- dopełnienie kwiaty, turzyce.
Spróbuję narysować to z rzutu z góry.
Witam się po raz pierwszy....jestem u Ciebie dopiero na pierwszej stronie, ale jesteś bardzo twórcza, służysz pomocą i pomysłów ci nie brakuje....wkrótce wrócę
Pozdrawiam Mirko
Aniu , a jak ukształtowany jest twój ogród, bo mój dom z ogrodem mieści się na wzniesieniu ponad 411 m.n.p.m i jest to powierzchnia o nachyleniu około 30 stopni, u mnie woda płynie i na dole w płaszczyźnie mniej więcej wyrównanej gromadzi się woda tylko po obfitej zimie powyżej bokami meandruje pod gruntem.
Dlatego musi być ujście lub skarpa zdrenowana, bo jak woda stoi, to buki nie wytrzymają, u mnie jest z górki więc woda spywa z góry w dół, ale duże pokłady stoją, gdzie nie gdzie u mnie pod ziemią czyli w korzeniach..usypywaliśmy skarpy, jak było za mało, to nawoziliśmy dlaej ziemię i w jednym miejscu rosną, w drugim się potopiły
Ja jest moja rada, trzeba dobrze sprawdzić teren i patrzeć jak rosną rośliny, jak woda stoi po wkopaniu szpadla, to tylko cypryśniki wytrzymają, może masz miejsca suchsze w ogrodzie?
Nasza plantacja się powiększa Posadziliśmy goji, M. podrzucił obornikiem porzeczki, agresty i maliny. Jeszcze nam kupa obornika została (widać ją pod płotem), tak więc jedzonka roślinkom nie braknie Ale roboty na wiosnę ojj.. będzie dużo. Sianie trawy w międzyrzędzia, skarpa też czeka na swoją kolej wiosną..
Agatko też jestem ciekawa co mi z tego wyjdzie. W założeniu ma osłaniać przed oczami z zewnątrz i przed wiatrem. Pomiędzy skarpą a stawem będą cypryśniki.
Agatko czytałam, bardzo pomogłaś w moich rozwazaniach. Dziękuję.
Chyba klon będzie żył, porę oczek przy dole widać że żyje. Zobaczymy wiosną. Poprawę obiecuję.
Prace zwolniły, bo jestem już drugi tydzień uziemiona z córą w domu. A to jeszcze niestety nie koniec.
Agatko ale Mariusz radził, żeby półki robić przy oczku krytym folią. W stawku nie kazał, bo roślinki same zejdą gdzie im pasuje. Te w oczku muszę poszerzyć, bo będą za wąskie.
Skrzynia jak skrzynia, cudo to mam nadzieję będzie jej produkcja.
Snując rozważania nasadzeniowe proszę o radę w sprawie rabaty trójkątnej. Żółte to miłorząb, jasno zielone- tulipanowiec, czerwone- dąb czerwony.
W środku miał rosnąć świerk serbski. A może tam dać 3 szt, tak żeby środkiem się zeszły?
Reniu ze starej cegły zrobiliśmy murek oporowy dosc długi ale zostawiliśmy takie przejście do garażu i żeby ciągnik do koszenia przejechał.Ten murek ciagnie się na lewo i prawo od tego łuku po ok.8m .Usypana będzie skarpa i na niej rośliny (może wiosna sie uda). Bardzo chciałam zasłonic sobie widok na garaż,bo z reguły jest otwarty i mąż majsterkuje i wszystko porozstawiane a tak rośliny to ładnie zasłonią.
Jest inspirka, to prace polecą, super rozplantowany brzeg...skarpa musi być, bo lepiej i ciekawiej całość wygląda, na płaskim nie ma takiego efektu, kręciło mnie usypywanie skarpy u nas
Jeszcze bym trochę spłaszczyła i może postaraj się poziomą półkę utworzyć, czepiam się, ale u mnie brzeg sknocony i wiosną muszę poprawić
Gratuluję sposobu na eMA, cuuudo skrzynia i czekam na c.dalszy twoich forteli
Pisałam wcześniej, że z dwóch stron stawu będzie skarpa. Coś w tym rodzaju jak poniżej, tylko duże szersza. W najwęższym miejscu będzie miała 2,5 m szer. https://www.pinterest.com/pin/455496949791218235/
Zdjęłam całość systemu kropelkowego, i ciemno
w sumie może mogliśmy to tylko kompresorem przedmuchać.. z tym że zastanawiałam się sporo nad tym i jednak mus rozłożyć go ponownie. Porobić krótsze sekcje. Końcówka przed domem nie może być "pod górkę" - tu gdzie skarpa z tawułami. I parę innych błędów jeszcze popełniłam rozkładając. Cóż, rureczki przezimują w garażu, a w lutym/marcu jak będzie jeszcze łyso, ale ziemia już rozmarznie, rozłoży się to raz jeszcze.
i ciemno