Podobno mam y mieć już wiosnę, ale ja w nią jeszcze nie wierzę. Zanim moja się rozkręci na dobre to i do Wielkanocy może trwać taka pogoda w pobliżu zera.
A to nie sprzyja roślinom. W dzień słońce, w nocy mróz. Zeszłej wiosny ucierpiała moja magnolia, pękł jej pień u podstawy. Niby się zasklepiło, ale zawsze jest to miejsce narażone na dalszą destrukcję.
Ciekawe, jak potoczą się chmury w tym roku.
Pomyślnych wiatrów.
U mnie prawie ciągły spontan. Nie mam jednego stylu w ogrodzie, nasiona się rozsiewają, a ja czasami siewkom daję szanse na wybór miejsca. Nie mam wszystkiego pod sznurek i na baczność. I tak to wygląda. Czasami nawet zbyt wielki chaos. Ale ja tak lubię.
Gogo, to naprawdę żadna filozofia,wystarczy trzymać się przepisu ściągniętego z netu. I powiem Ci w sekrecie,że ta druga tarta lepiej wyglądała niż smakowała(ale może to też kwestia gustu)
Robiąc zaś dekoracje ,też dużo korzystam z inspiracji w sieci,ale tu zawsze wyjdzie trochę inaczej bo robię z dostępnych mi i na moja kieszeń materiałów
Najważniejsze to uwierzyć w siebie i się odważyć spróbować
A te różyczki smaczniejsze wychodzą z własnego kruchego ciasta niż z francuskiego kupnego
Listki niejadalne, z koleusa (żeby nie było ,że nic o roślinkach)
Miło Elu! nie ma się teraz czym pasjonować zima nas zanudza i dla rozweselenia Minerwa, rozwinęła się trzecia doniczka każda cebula po dwa pędy i ta odmiana zakwitła czterema kwiatami jednocześnie.