Aniu, z tym czasem to my też tak samo prawie mamy.Na weekendy na prace.
Ale teraz mąż musiał trochę wolnego wziąć i tam być.
Acha,, to juz rozumiem wszystko z tą twoją kopareczką i tymi pracami.
A widzisz a u mnie dziś prace utknely w połowie
No nie mogła się ona popsuć na koniec. Tylko w połowie prac
Dzisiejszy tez krajobraz z działki, który będzie się zmieniał.
Już tego drzewa nie ma. Byłoby na drodze więc trzeba to było ściąć.
Z jednej strony będzie widok na łaki
Z innej na las
Złośliwość maszyn,,coś się popsuło
I przyjechała pomoc
I akcja kopania stawu w połowie została.
Teraz będziemy czekać,aż ponoć rozrusznik zostanie naprawiony i pan przyjedzie na dalsze prace.
Wcale nie jestem przywiązana lubię przemeblunki. Latemjednak jak wylewają się z nich zioła i na poziomie zero nie widać że tam studnia i wtedy bardzo mi się podoba. Nie mam pomysłu na to miejsce już tam była zabudowa studni, korzeń, skalniak, kora i stale mi coś nie pasuje. Nie chcę puki co nic ekspansywnego sadzić bo mama ma tam pietruszkę, cebulkę i zioła obok. Korzysta z tego więc dosadziłam jej ziół jeszcze w donicach i też z nich korzystam.
Tak jest latem. Przed hakonką małą sałatę nawet widać
Renatko moje Pontederie były niedawno sadzone, więc dlatego idą na głębszą wodę. Później ponoć dają radę.
Ptaki cały czas korzystają z oczka.
Gosiu my ponad połowę wyrwaliśmy w tamtym roku ciągnikiem. Rosną blisko siebie, korzenie splątane, o kopaniu można było zapomnieć. W tym roku czasu brak. Dlatego chcę ściąć górę i karpy wykopać. Bo wstrzymuje to prace.
Aniu wrzucam w słoiczki na zupę, a część marynuję.
wiesz Kamilo, według mnie to własnie w tym zasilaniu tkwi problem. Klony są mało wymagające. Mój strzępek ma ok 6 lat i poza tym co w dołek nie widział ani grama nawozu czy gnojówek. Jedyne dobroci to przerobiona ściółka.
"Klony nie lubią nadmiernego nawożenia, wystarczy dobre przygotowanie i zaprawienie podłoża na początku, ewentualnie nawożenie raz w roku na początku sezonu nawozem wieloskładnikowym." To cytat z artykułu Danusi
Dzisiaj rano pan przyjechali i prace nad stawem ruszyły.
Nowy teren jest w kształcie L.Staw będzie od strony łąk, teren tu niższy i ziemia torfowa. Od razu pan nawiozł mi trochę tego torfu na miejsce pezyszlego nowego warzywnika.
Jeszcze to się zaorze, przemiesza.Zabronuje.Obornik pójdzie.
I powinna być gleba dobra po warzywka.
Aguś ja poprosiłam o inne spojrzenie i ono mi się bardzo podoba Nie ma we mnie emocji a wdzięczność że zechciałaś spojrzeć swoim okiem.Człowiek patrzy na swój ogród jednostronnie. Pierwszy pomysł jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem bo nie zobaczyłabym nigdy takiego rozwiązania a bardzo mi się podoba. Nawiązuje trochę do łuków i prostych tak jak w pozostałej części. Bardzo Ci dziękuję kochana
Gosiu, trudno tak powiedzieć, co by było lepsze. Ty sama najlepiej wiesz, co potrzeba Twojemu ogrodowi, to wszakże Twój ogród, pamiętaj. Ja już napisałam, żebyś nie brała pod uwagę tych moich wypocin, bo one zmieniają charakter twojego ogrodu, a przecież nie o to mi chodzi... Staram się tylko pomóc, na luzie..., i tak to potraktuj...
To bardzo piękny pomysł ale musiałabym tu wywalić tardiwę i Hakonek większość nie wpisuje się wtedy tu ławeczka. Za dużo przerabiania i wywalania. Zostaje wersja z hakonkami
Jeszcze taki, bardziej formalny, układ przyszedł mi do głowy, gdzie ta limonka to powtórzona obwódka bukszpanowa. Nie wiem jednak, jak to się będzie miało do całości...
Mam problem...
Kupiłam przez internet kłącza host, pokusiło mnie, bo była wyprzedaż, dzisiaj przyszły i mają kły jak na wiosnę, a nawet widać liście
Chciałam je przechować zadołowane w ogrodzie w donicach, ewentualnie w piwnicy, gdyby był już duży mróz.
A teraz sama nie wiem co zrobić, bo w ziemi pewnie zmarzną im te liściorki