mile sa takie wspomnienia z czasem milsze...
Ja ich nie chodze wachac a z daleka sa piekne i prawie tylko one kwitna. Dlatego bede chciala muec ich wiecej. Dzis na wyprzedazy z obi kupilam 4 rozne drobnokwiatowe - za ok 4zl sztuka. Posadze i zobacze czy przetrwaja zime.
Te z wielkimi kwiatami sa na cmentarz.
Sa tam pieknie ciemnorozowa, zolta jak kurczaki i dwie biale - jedna z zoltawym platkowym srodkiem. Chyba pachna.
Jestem zmuszona usunąć dęba (choruje) i chciałam, a właściwie mój eM zdecydował posadzić w jego miejsce platana. Mam jednak pytanie odnośnie stanowiska. W miejscu za studnią teren jest dosyć mokry (nawet bardzo - zwłaszcza wiosną). Studnia ma 3m głębokości i praktycznie stale jest w niej woda, nawet gdy jest susza. Czy będzie mu odpowiadać takie podłoże?
nie wiem czemu odwraca sie plan działki???
Miło mi Dorotko, że do mnie zaglądasz. Dziękuję!
Jesień w tym roku wszędzie jest urocza. Te kolory są tak intensywne, że nie można od nich oczu oderwać
Bardzo się cieszę, że mój ogród w Twoich oczach jest interesujący.
Masz rację, jak potrzebuje energii to jadę do ogrodu, jak spokoju również go tam odnajduję. To po prostu mój azyl
Uwieczniłam kilka budowli sakralnych, wiele jest bardzo efektownych.
Po tych kilku zdjęciach M obiecał, że zawiezie mnie do najpiękniejszej dzielnicy naszego miasta na Nikisz. Muszę tam wreszcie pojechać z aparatem, uwielbiam tą okolicę
Też myślałam, że może ta funkia potrzebuje więcej czasu, no i go jej dałam. Ładnie się rozrosła, więc ją podzieliłam i posadziłam jeszcze w 2 różnych miejscach ogrodu. Nie pomogło, to nie ten rodzaj funkii, bardzo podobny, ale jednak nie ten. Znajdź swojej dobre miejsce, szkoda ją niszczyć kosiarką. Ja swoją kupiłam w "ogrodzie na Rozstajach" tam właśnie widziałam tą gigantkę. Właściciel mówił, że to ta sama, ale jednak u mnie nie jest wielka.
U mnie dziś halowenowo.
Dzisiaj kolejny dzień na cmentarzach i dodatkowo pogrzeb. Pogoda dopisała, takiej temperatury się nie spodziewałam, kurtka szybko została w samochodzie a i w swetrze było mi za ciepło. Pięknie było!
Straciłam jakoś zapał do działań ogrodowych. Może podczas nadchodzących dni uda mi się zmobilizować.
Tamaryszek rozpoczął czyszczenie gałązek i trzeba będzie pomachać grabiami.
Wrzosy wyjątkowo długo kwitną. Nawet na cmentarzach często zastępują chryzantemy w roli ozdobników.
Zimy nie będzie?
Na wiosnę czeka mnie prawdopodobnie częściowa wymiana borówek. Mam 8 krzaków i kilka wygląda na mocno podsuszone. Ciężko zadbać o rośliny wymagające jednocześnie słońca i sporej dawki wilgoci.
Witam,
Mój miłorząb (u mnie drugi rok) zaczął przebarwiać się na piękny złoty kolor
Muszę go przesadzić gdyż rośnie za blisko hortensji, a jest nisko szczepiony.
pozdrawiam
Jeśli nie ma liści na drzewach, to nie ma czego pryskać mocznikiem. A liście w workach jak najbardziej można spryskać.
Obserwuj prognozy pogody. W razie spodziewanych przymrozków wykopuj. Co prawda one już nie przyrastają, bo za zimno, ale nie obsychają i to też jest ważne.
Nie jestem mikrobiologiem ani botanikiem. Wiem tyle, że wokół nas pełno jest grzybów- tych pożytecznych i tych chorobotórczych.
Dobroczynne działanie mocznika w sadach zbadali fachowcy i jasno określili jego przydatność w sadach. Działa niszcząco na zarodniki grzybów umiejscowione na liściach( grzybów odpowiedzialnych za parcha, rdzę i czarną plamistość) przyspieszając ich (liści) rozkład. Ja z tym nie dyskutuję, bo się nie znam, przyjmuję do wiadomości, że mocznik likwiduje to, na czym grzyby siedzą
Pąki niszczą wiosną larwy- na nie robię oprysk Promanalem, a wcześniej opryskuję gołe drzewka Miedzianem na zarodniki grzybów, które ukryły się gdzieś w zakamarkach kory.
Pąki wyglądają u mnie tak
Na grzyby umiejscowione w innych miejscach niż liście, robi się jesienny oprysk Miedzianem (przydatne dla brzoskwini- zagrożenie kędzierzawością liści)