Pozwolę sobie zacytować te ujęcia z Twojego mega klimatycznego ogrodu, choć ujęć zasługujących na cytowanie jest w Twoim wątku bez liku. Tworzycie przepiękne miejsce, można pozazdrościć jedynie daru kompozycji jaki niewątpliwie posiadasz. Cudny jest ten Twój naturalny ogród. Jestem u Ciebie stałym cichym gościem "podglądaczem" i mocno kibicuję realizacji planów.
No sama to z z taka wysoką drabiną nie kombinuj.Ja przystrajam na zewnątrz tylko balkon światełkami i robię ewentualnie jakieś dekoracje przy wejściu.Przerabialiśmy już różne warianty ...renifery z saniami,girlandy, węże, rzutniki laserowe,nawet eM robił metalowy stelaż niby choinki na lampki.Ale te wszystkie świecidełka mają tak krótką żywotność ,że daliśmy sobie spokój.Teraz oglądam u innych
Dzisiaj nieźle przymroziło,ale dla nas to może nawet i dobrze ,bo na działkę musiał wjechać trochę większy pojazd Nareszcie mam...,śmieje się że to najdłużej wyczekiwana przeze mnie qupa ... podłoża popieczarkowego(dwa miesiace)
Najpierw czekałam aż będzie gotowe do zabrania,potem zanim zgra się pan od transportu z tym od załadunku,nie wspominając ile szukałam skąd wziąść i kto mi to przywiezie.Ale w końcu jest!!!
Gosiu kolorowo było, ale po dzisiejszym poranku myślę że to się zmieniło. Jeszcze nie byłam w ogrodzie, wybieram się dopiero po obiedzie. M pojechał do szpitala, a ja zmagam się z okropnym bólem głowy...
Nigdy traw nie wiązałam, ale podobają mi się takie snopki z kokardkami i chyba się pobawię
Musze też koniecznie dzisiaj opatulić Paulownię, bo wypuściła pąki po przeprowadzce do nowego ogrodu po 10 latach oczekiwania
Poszłam dziś rano na spacer z psem i było tak pięknie, chociaż zimnooooooo, że po powrocie cyknęłam parę fotek tego mojego bałaganu. Takie oszronione rośliny w połączeniu ze słonkiem mają mnóstwo uroku.