dziewczyny
dzięki że czasem wpadacie
u mnie marazm ...pracowo nie wyrabiam do tego zasmarana zaharkana standard
zimno , paskudnie
dzisiaj jakieś słonko wyszło a znając życie jutro będzie brzydko
fotki jakieś takie nieciekawe bo natchnienia brak
macham wam bardzo!!
Woda, zdrowie i poczucie humoru Ja nawet nie czytałam tych wypowiedzi powyższych. Jestem stojącą na ziemi realistką i praktykiem z długoletnim doświadczeniem ogrodniczym. A co!
Kasiu, nie, MW ma za krótkie i zbyt kolczaste pędy - nie da się jej kulkować.
Na zdjęciu z tyłu rośnie Variegatus, zakrywający kompostownik, więc to chyba jego liście robią takie wrażenie
Witaj!
miło mi ,że zajrzałaś do mnie.Oczywiście zaparzam częściej
zima długa, czasu więcej na czytanie będzie rożnych rzeczy.U mnie tez. tak samo.
Jeszcze są P)
Rożne p0dbicia czasami w takiej kropli wody widać
Piękny ten obrazek Zdziwiły mnie kwitnące clematisy, też mam Purpurea plena elegans ale myślałam, że on nie powtarza kwitnienia a tu proszę pięknie kwitnie. Pewnie u mnie w tym piachu ( podlewanym) nie miał siły zawiązać pąków. W przyszłym sezonie postaram się go "przymusić "do powtórzenia kwitnienia.
Basiu mam propozycję co do tej kompozycji, wyciąg wszystko i dosyp ziemi na równo z brzegiem donicy. W tej chwili trzeba zajrzeć do środka, żeby zobaczyć co tam jest. Rojniki nie rosną w górę i raczej nie urosną na tyle, żeby było je widać.
Rodzinka jeży coś mi przypomina
Wrzuciłam u siebie kilka wywrotek..
Po czasie stwierdzam, że nie wiem co to dało.. chwilowo dało, ale na dłuższą metę niewiele. Piasek w glinie jest jak piasek w cemencie .. tylko materia organiczna jest w stanie rozluźnić glinę. W warzywnik poszły wory ziemi kupnej, cały kompost coroczny, piasek.... i tam już trochę lepiej.. ale to jest 100 metrów? A nawet mniej.. ziemia była u mnie uprawiana kiedyś przez dziesięciolecia, leżała potem odłogiem 10 lat i glina jest glina.
Warzywnik łatwiej urobić bo co roku się go przekopuje, a na rabatach bylinowych tego nie robimy.. wydawało mi się że niektóre rabaty urobiłam tak tip top.. ale się tylko wydawało
Trzeba polubić to co jest Albo wsadzić kupę kasy.... albo czekać latami i po trochu urabiać.. na szczęście są rośliny co i na glinie rosną
Mam też kilka pomysłów, ale będzie to zależało od uroków zimy i od mojego czasu. Na pewno bardziej się postaram jak będzie trochę śniegu. A jak będzie plucha to sobie odpuszczę.