Witaj Basiu, u mnie jest tak samo. Wczoraj miałam plewić, a przerabiałam grządkę, przecież chwasty nie uciekną Dzisiaj za dużo wolnego, wytyczyłam tylko wstępnie, ile trawnika odzyskam dla roślin. A w czasie spacerku po podwórku stwierdziłam, że mam tam za zielono - iglaki - trzeba mi tam wejść z kolorami.
Tu
i tu
i tu
Pryskałam w zeszłym roku Mospilanem, w tym Sherpą i pomagało.. tylko codziennie pada deszcz.. i wszytko zmywa A jak kilka godzin nie pada to mnie nie ma i nie mam kiedy opryskać..
Nazwę zapisuję, bo boję się, by się małpy nie uodporniły na jeden środek
Wieloletnie drzeko perukowca dość gwałtownie zachorowało. Początkowo, z daleka myślałam, że to tylko stara część pnia jest chora, od podłoża są dość rozwinięte odrosty i myślałam ściąć stary pień i pozostawić tę nową część drzewka.
Jednak, gdy podeszłam blisko zobaczyłam, że zarówno ta stara część jak i nowa ma jakąś chorobę.
Mazanie- Walerku, podpowiesz jak uratować to drzewko?
Miło mi że wpadłaś
Fakt, deszcz bardzo pomógł roślinom, teraz tylko czekam na rozwój hortensji bukietowych, wolniutko już się prężą
W Bydgoszczy teraz podobno mocna ulewa, u nas spokojnie, niedziela bez deszczu
W większości jeżówki ładnie rosną.Jeżówka Marmalade i jeszcze jedna to takie bidy niewydarzone...
No nic, niech sobie siedzą, jak im tak dobrze .
Są inne rośliny ładniejsze
No to dupencja, faktycznie, najgorzej samemu sobie udzielić urlopu, to nie jest możliwe.
Na pocieszenie dodam że jak w urlopie się zapiepsza i nigdie nie wyjeżdża to tak jakby go nie było