tu mam takie okno dwa świerki się złamały podczas wiosennej wichury, nie wiem czy tu dosadzić brakujące czy może coś innego? teraz to tak dziwnie trochę wygląda. Myślałam że może by tam jakieś drzewo wsadzić czy lepiej świerki ? sąsiad ma tam sad .
i tak sobie myślałam czym podsadzić te świerki. Gleba strasznie sucha, ale wiadomo trzeba by trochę wymienić no i podlewać. Do 11 słońce, później do wieczora cień. Mam trochę cieniolubnych, miodunki, tawuły, bergenie, hosty, kłosownicy sporo. Czy taki wąski pasek pod tymi świerkami to nie będzie taki odpustowy mix
Ponawiam pytanie
Czy połączenie tych roślin jest sensowne? I czy dobrze to będzie wyglądać?
Nie wiem czy w czerwone rodki marie forty (3szt) można jakieś drzewko? Brakuje mi tam czegoś wyższego. Może klon żółty, albo sosna (mam himalajską i jakąś niby czarną ma już ze 130cm wysoka, fajny kształt troche pogięta) choć myśle że lepszy klon - kolorystycznie. Może się myle.
Za ławeczką są hotki limelight, chce w nogi dać sedum przebarwiające się na bardzo ciemny róż (bordo) a pod rozchodnik turzyce evergold.
Za limkami jakieś bordowe drzewko by mi pasowało.
Z prawej strony planuje 3 lub 4 tuje aurea nana by rozświetlić kąt, może z miskantem variegata albo morning light
mam trzmielinke może żywopłocik, by od zachodniego wiatru to osłonić, kulki bukszpanowe, tawuły astibe białe, dwa rodki cunningham white i jakiś śłiczny fioletowy ale nie znam nazwy - może to połączyć?
Toszko, a wiesz może po ilu latach Tower przestaje być wąski? To byłyby ok. 2-3 m obsadzone tymi bzami. Obraz w głowie mam i rzeczywiscie może być ciemnawo i ponuro.
Twój ogród tez jest bardzo wąski. Szkoda, że nie można nigdzie zobaczyć jego zdjęć. Bardzo jestem ciekawa rozmieszczenia Twoich rabat Jak rozwiązałaś jego optyczne poszerzenie?
Cisy są wąskie i jako jedyne z iglaków mi się podobają. Muszę je sobie jeszcze obejrzeć w szkółce. Z tego co czytałam Fastigiata Robusta najdłużej pozostaje wąski.
Graby jako liściaste podobają mi się najbardziej. W Lotto raczej nie wygram Rozważam posadzenie ich tak, aby je wyprowadzić na walce i nie tworzyć z nich jednolitego żywopłotu. Pomiędzy poszczególnymi walcami mogłabym posadzić np. trzcinniki. Co o tym myślisz?
Miskanty mi się bardzo podobają, ale wiem właśnie, jakie potrafią być wielkie i nie wchodzą w rachubę.
Szkoda, że nie ma wąskich jabłonek ozdobnych. Tak sobie głośno marzę
No coż, tawuły nie tylko u was (ale to zabrzmiało) rosną duże.
Ewo z własnego doświadczenia i ogrodu (o pół metra węższego) mogę zaproponować rośliny, które utworzą w miarę płaską ścianę, a potem dadzą możliwość utworzenia u stóp rabaty i albo liściastego graba lub buka. Tu u was nie będzie trudno o zakup wyprowadzonej żywopłotowej formy. Albo cisa fastigiata lub wąskokolumnowego typu Robusta. I powiem szczerze, że cis będzie najwęższy, w zależności od gęstości nasadzenia da mniej lub bardziej szczelną przesłonę. To także fajny kolor jako tło dla róż, a i o dziwo, powojniki doskonale rosną przy i na cisie. A to za sprawą przygotowanego podłoża, które pasuje jednym i drugim Cis ma ten plus, że jeśli będziesz się kiedyś w przyszłości wyprowadzać (bo wygrasz w Lotto) to możesz go ze sobą zabrać.
Inna opcja, ale mniej stabilna to miskanty np. Gracki. Jednak wiem po swoim ogrodzie, że mogą być przytłaczające wielkością i szerokością. To wada wąskiego ogrodu w którym niepozorne rośliny gdzieś indziej, u nas nabierają optycznego monstrualnego wyglądu.
Odnośnie bzu Black Tower... boję się, że będzie przytłaczać ciemnym kolorem. I po latach przestaje być "tower". Myślę, że fajnie może wyglądać na tle np. żółtych tuj, lub w zestawieniu z żółcią. Jednak jako samodzielny akcent może być ponury. Prosto możesz to zwizualizować - albo na zdjęciu namalować taki krzak, lub rozwiesić na płocie płótno tego koloru.
Boję się, że tuż koło domu będzie ponury... i nie obroni się w razie czego przed tawułą.
Czy połączenie tych roślin jest sensowne? I czy dobrze to będzie wyglądać?
Nie wiem czy w czerwone rodki marie forty (3szt) można jakieś drzewko? Brakuje mi tam czegoś wyższego. Może klon żółty, albo sosna (mam himalajską i jakąś niby czarną ma już ze 130cm wysoka, fajny kształt troche pogięta) choć myśle że lepszy klon - kolorystycznie. Może się myle.
Za ławeczką są hotki limelight, chce w nogi dać sedum przebarwiające się na bardzo ciemny róż (bordo) a pod rozchodnik turzyce evergold.
Za limkami jakieś bordowe drzewko by mi pasowało.
Z prawej strony planuje 3 lub 4 tuje aurea nana by rozświetlić kąt, może z miskantem variegata albo morning light
mam trzmielinke może żywopłocik, by od zachodniego wiatru to osłonić, kulki bukszpanowe, tawuły astibe białe, dwa rodki cunningham white i jakiś śłiczny fioletowy ale nie znam nazwy - może to połączyć?
Uff...chyba się udało Mąż programista się przydał, są zdjęcia !
Przedogródka jeszcze w pełni nie zagospodarowuję bo kostka, bo garaż za dużo by było roboty przy tym wszytkim.
Pokusiłam się jednak o zrobienie zdjęcia frontowej rabacie. Chwastów nie widać Dorenboosów jest pięć, morning lightów chyba osiem (będzie więcej ) i kuleczkowe tawuły "golden princess". W projekcie mam założone dookoła zamiast tawuł tuje donica i chyba do pierwotnego założenia powrócę, o ile nie posadzę am bukszpanowych kul...
Myślałam żeby tuje od strony drogi przesadzić i pozbyć się świerka bo ciągnie wodę hortensją.od drogi przy każdym przęsła posadzić tuje na pniu i podsadzic je tawułą a przed tawuły dać żurawki. Słońca jest tutaj bardzo mało bo zasłania dom sąsiadów i orzechy rosnące przed ogrodzeniem.Ale czy dobrze myślę?
Agato, dziękuję!!! Ania, mam te tawuły, ekspresowo startują, w zimie śnieg się ładnie na nich zatrzymuje - łyse są ale gęste bo tnę 2-3 razy w roku. Zapraszam. Cisy też som Sebek, nie dziękuj, niech rośnie! Kopczyk lepiej zrób! Jolka, oczywiście buziole! Ewo, może kiedyś
Kami, no to przecież jak tylko miejsce masz to sobie machnij taki łan
Nasion CI dam ile będziesz chciała, a rozchodniki już masz.
A co do wiosennych akcentów na skarpie, to eM. mi doniósł, że krokusy zakupił.
Tak więc krótko, ale coś będzie wiosną kwitło
Na razie jest tak:
- irga na górze po całości,
- z jednej strony są wrzosy i wrzośce,
- za wrzosami jest poletko rozplenicy z rozchodnikiem matrona.
Plan na c.d.
- rozplenice poniżej irgi, po całości (mam swoje, wiec mogę wykorzystać),
- tawuła po całości na dole w formie zamykającego niskiego żywopłotka
(tak myślę, bo lubię tawuły, ale nikt się nie wypowiedział, czy ma to sens)
I tak zostaje jeszcze sporo miejsca w środku, ale wiadomo, wszystkiego na raz nie wsadzę.
Myślę też o bodziszkach. Tak czy inaczej sugestie mile widziane.
Kasiu, a czemu nie chcesz tam posadzic normalnych grabow? Ta rabata jest taka waska, miejsca brak. Chyba tylko kompozycje monolityczne by sie tam nadawaly. Pieknie je mozna ciac. U mnie w okolicy rosna bardzo dobrze.
A moze cos czerwonego Fagus sylvatica f. purpurea?
Witam Asiu. Rozgość się.
========================== >>>> oOo <<<< ==================================
W ostatnie dni miałam trochę latania, więc do Ogrodowiska zaglądałam jednym okiem, ale to też czas, gdzie zaczyna mnie łapać wspomniana już na wątku Marty chandra jesienna. Trochę w tym roku inaczej niż zawsze, bo ogród mi nie daje na dobre zakopać się pod kocem i czekać na wiosnę.
Jeszcze w tym roku, poza prozaicznymi sprawami typu przygotowanie terenu warzywnika do zimy czy posprzątanie obejścia ze sprzętu na zimę, poupychanie wszystkiego po kątach garażu, z ważnych rzeczy do zrobienia pozostanie mi umieszczenie w glebie jakieś 500 cebulek kwiatów, ale najważniejsze jeszcze, co mnie czeka tej jesieni to zakup i posadzenie 3 serbów oraz żywopłotu grabowego. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Musiałam też zrobić porządek z moimi 4 bukszpanami, które miałam od ponad 1,5 roku w donicach na tarasie. Jedną zimę przetrwały w nieocieplonych donicach, ale zaczęłam obawiać o ten rok. A i tak wiedziałam, że wymagają wzbogacenia podłoża, przesadzenia. Postanowiłam więc wyciągnąć je z tych plastykowych donic, dołożyć sadzonki, ktore zaczęłam robić zeszłej wiosny i dać do ziemi. Powstaje kontynuacja planu rabaty, który mam w głowie i w ten sposób zaczęłam coś, co w przyszłości będzie mam nadzieję zgrabnym kulowiskiem. I zaczęło się "rzeźbienie" w trawniku. Świetnie wychodzi rancik Wszystkie sadzonki bukszpanów i tawuły są mojej "produkcji", więc zaczyna cieszyć fakt, że moja praca się zwraca wymiernie.
Łyso jest jeszcze, nie ma drugiego planu, brakuje mi czegoś w środku. Chciałam kupić jeszcze rzutem na taśmę kulkę z cisa na nóżce, ale u nas w okolicy nie ma takich cudów Tak wiec na razie jest taki zalążek rabaty, ale kolejne mordorowisko uporządkowane. Gruz "uporządkowałam" tam będzie w przyszłości droga dojazdowa do drewutni a teraz wygląda jak droga donikąd Jestem cała szczęśliwa, że mi się chciało to zrobić...
Było:
Jest:
Było:
Jest:
Co o tym myślicie? Co dołożyć do kompozycji? Coś na nóżce czy może jakieś drzewko kolumnowe? A jakby prezentował sie szczepiony na 1m miłorząb Mariken?
Dzięki! . Ten pasek ma 6m na 82cm od tego jeszcze po 10 cm z każdej strony jest podsypka. Poza tym co już napisałam że w lecie patelnia a w zimie składowisko śniegu to w czasie bardzo intensywnego deszczu potrafi tam stać woda (to się tylko raz zdarzyło), no i jeszcze rabata ma lekki spadek więc ziemia z niej spływa i kora też .
To front domu więc rabata reprezentacyjna, pokażę czego już próbowałam, pierwsze nasadzenia w 2012, niskie rośliny okrywowe znoszące gorące stanowiska w dużych plamach - zawciąg nadmorski, goździk, floksy szydlaste i macierzanka. Wąski pasek po lewej macierzanka cytrynowa, tam sytuacja jest ekstremalna bo przez podsypkę maksymalna grubość ziemi to 10cm ale tyle jest tylko w kilku miejscach.
2013 chwasty przerastały rośliny ale nie było jeszcze fatalnie.
2014 po kolejnej zimie rośliny słabo przezimowały, żeby ratować sytuację dosadziłam bratki.
To tylko doraźnie pomogło a po kolejnych zimach zostały już tylko pojedyncze rośliny.
Za siatką u sąsiada (nie pokazuje się od kilku lat) posadziłam dwie czeremchy podkrzesane od dołu, róże Flammentanz i Vilchenblau rozpięte na siatce i tawuły Shirobana (takie miały być ale mam wątpliwości). Macierzanka cytrynowa w wąziutkiej rynience zostaje bo najlepiej sobie poradziła a na pozostałej rabacie chcę posadzić tawuły japońskie Goldmund, mają być strzyżone z przodu ma być kilka wetkniętych szałwii. Czyli żółta rzeka i w nią jeszcze wetknięte 3 sztuki lilaków Meyera na pniu, lub trzmielin - tu jeszcze nie podjęłam decyzji bo uwielbiam kwitnące (i ten zapach) ale zimozielone też by się przydało (tylko mam obawy o przemarzanie bo to bardzo wietrzne miejsce.
No i moje projekty . Z lilakami i z prawej lilaki.
Z trzmielinami i tawuły pociągnięte do końca.
Ten deszcz w zeszłym tygodniu, to taka podpucha była, niestety. Padało w sobotę, ale gdy dołowałam tawuły, to mokro było na jakieś trzy centymetry. Od zeszłej niedzieli nic nie padało. Susza trwa.
No! Mnie też się podobają. I co najważniejsze, nie tylko ze względu na cenę
Wiesz jak to jest z odległością...? Niby nie tak daleko, bo 37 km, ale jak się nie ma samochodu do dyspozycji to dupa. W weekendy nie działa żadna komunikacja, a nawet gdyby działała, a ja chciałabym dojechać i wyjechać z: psem (czasem dwoma), torbą ciuchów, torbą żarcia, torbą picia, torbą roślin, torbą z zawartością na kompost..., to słabo to widzę . Aaa, zapomniałam o torbie psa (lub dwóch). Z jedzonkiem, kocyczkiem, ulubioną zabawką i ewentualnym smakołyczkiem.
Dziękuję . Do Ciebie zaglądam i podziwiam jesienne barwy. Choć u Ciebie, mimo oznak jesieni bardzo "soczyście" wszystko wygląda.