Gutlandia
14:20, 11 maj 2018
O matko! No to faktycznie
Skoro tak ładnie prosisz...
No więc tak sobie pomyślałam, że tą wyższą część ściany sąsiada trzeba by zasłonić świerkami (na forum najpopularniejsze są serbskie). Ze trzy by się przydały. Tą niższą część, bliżej Waszego domu - albo niskimi świerkami (nana)/jodłami (koreańskimi) albo bluszczem (jeśli sąsiad się zgodzi).
Dęby/klony czerwone to takie drzewa, co pięknie wyglądają w charakterze majestatycznych soliterów (tj.: pojedynczo w trawniku a nie szpalerem w rabacie), więc je trochę "rozstrzeliłam" po działce.
Tym sposobem, w pierwszym etapie działań wyszło mi coś takiego:
Jeden klon na widoku od strony podjazdu, jeden - żeby Wam ocieniał taras i jeden jako towarzystwo dla świerków (można go dać za świerkami, nie będę się upierać). Posadzicie je w trawniku, opalikujecie solidnie (brać wzór z Anbu), żeby eM ich "przypadkiem" nie skosił i niech sobie rosną.
Do tego te świerki zasłaniające, pęcherznice - ta wersja powinna być dla eMa do strawienia. W razie czego - powiedz, żebym Ci znalazłam jakieś zdjęcie takich "soliterów", jak eMowi wyobraźni nie starczy
Etap kolejny: w zależności od tolerancji eMa
Pod świerkami pojawi się cienista rabata.
Stodoła ulegnie likwidacji i na jej miejscu pojawi się lasek brzozowy. Mocno wyciągnięty do środka, żeby trawnik robił taki zawijas, który lekko będzie prowadził w dalszą część ogrodu. Jeśli boisz się rozmiaru - to zajrzyj z kolei do wątku Romy
W pewnym momencie eM dojdzie do wniosku, że trawnik przy samym wejściu jednak się nie sprawdza i trzeba podjazd utwardzić, to dopilnuj, żeby żeby to zrobił z głową i przy okazji zrobił też ścieżkę do warzywnika.
Po troszku będzie powstawała słoneczna rabata pod pęcherznicami.
Ogniska, warzywnika i generalnie okolic górki jeszcze nie planuję, bo uprzednich wytycznych nadal nie załapałam
