Dokopalam sie do poczatku dyskusji i prawde powiedziawszy nie za wiele z tej dyskusji przeczytalam, tak wiec spojrzenie mam pewnie inne od pozostalych.
Wspolczuje Ci Anulko, bo rzeczywiscie jest to trudna decyzja.
Wg mnie trzy serby obok siebie to dobry pomysl, bo po latach beda rzeczywiscie szerokie, ok. 4m. Nie jestem pewna, czy tak jak Danusia bedziesz je zawsze mogla ciac. Posadzilabym dwa obok siebie, a jeden troche dalej, a w ta dziure, ale troche wysunieta do przodu, moznaby dosadzic jakas lisciasta fastigiate, dla rozluznienia.
Klona strzepiastokorego moglabys posadzic przed ta dwojka serbow obok siebie, aby go bardziej wyroznic ze wzgl. na kore. Jednak wiazaloby sie to z mocnym wysunieciem klona przed rabate, bo rosnie on po latach dosc szeroko, nawet do 8-9m. Wg mnie fajnie by to wygladalo, dosc nieregularnie, a to na takiej dzialce pasuje bardziej niz sadzenie regularne.
Klon scietolistny piekny i po latach szeroki do ok. 8m. Na jednym pniu to nie bedzie przeszkadzac, bo korona bedzie przeciez wysoko.
Nie jestem pewna, jak usytuowac tam klony czerwone, bo one rowniez rosna duze i szerokie. Jesli posadzilabys przy ogrodzeniu jakies ladne krzewy, np. derenie, to na ich tle ladnie prezentowalyby sie pnie tychze klonow czerwonych. Podsadzenia moglyby byc wtedy dosc niskie juz pod samymi klonami.
Zasugeruje do rozpatrzenia jeszcze inne drzewa, ktore nie maja az takiej duzej objetosci jak klony.
Glediczja piekne drzewo, a Gleditsia triacanthos 'Elegantissima' jest troche mniejsza od pozostalych tego gatunku. 'Sunburst' jest wieksza i troche szersza. Poza tym bardzo ladny i niewymagajacy jest Roztrzeplin (Koelreuteria), zwlaszcza Fastigiata. Bardzo ladne jest tez Heptacodium miconioides. Rosnie juz u Kamili Kawy i Kasi Katel.
Pewnie namieszalam Ci jeszcze bardziej, ale moze tez troche pomoglam, nie wiem. Trzymam Ci w kazdym razie mocno kciuki za podjecie decyzji, z ktorej bedziesz zadowolona
A ja jeszcze rano przed pracą robiłam im zdjęcia. No cóż, i tam długo ich era trwał w ogrodzie. Teraz muszę część wykopać, a części wyciąć słupki i zostawić.
Pora na inne kwiatki
A wiesz, że jeszcze kwitną mi w korycie te ciemierniki co kupiłam w Jesionce.
Tak jak pisałam wcześniej teraz mam inne "zabawki" Przynajmniej do Zimnej Zośki, później wpadam w rabaty... uchylę rąbka tajemnicy przed, w trakcie i po
jak mi brakuje takich kadrów od ciebie... może i ogród niewielki ale z jakim smakiem zrobiony. Pięknie spatynowane meble. Bardzo ciekawa jestem łączki. Jak finalnie będzie wyglądała i czy owady będą. U mnie bardzo mało pszczół dużo bąków za to.
Do tej pory miałam dużo posadzonych głównie niebieskich i fioletowych, ale te są inne, bo przy klonie bordowym i kukliku są posadzone. Na razie malutkie, bo jak kupowane to jeden pęd miały, ale mam nadzieje,że szybko się rozrosną jak inne.
Była tam pusta luka zanim rozplenica i jeżówki rusą pełna parą, więc dodałam orliki, a tej wiosny dosadziłam bordowe sasanki.
Natka cisy są w dobrej formie- łyse u dołu, bo pewnie na początku żal było Ci porządnie ochlastać Tez tak miałam z moimi za brzozami- drapaki z nich obecnie- Twoje to bydlaczki przy moich. Teraz już nie tnę, bo musiałabym przez połowę, żeby się od dołu rozkrzewiły, a one dopiero z grobu się podniosły (w sensie jedną nogą już były na tamtym świecie )