Hm ja i budowlaniec? No ale dobra fakultet z budownictwa mam wbity w indeksie Schody zaleję, mur postawię, zbrojenie zrobię... tynkować nie umiem...
A teraz tak całkiem serio - Magdo jak najbardziej poszłabym u ciebie w murki a nie skarpy. Z czego- hm... to już musicie się zastanowić z czego będą ewentualne dodatki. Czy będzie gdzieś się pojawiać klinkier, cegła czy kamień... Ja bym zrobiła z tego materiału co boki schodów- tak by stanowiło to wizualnie całość. Ile odsunąć od tarasu- Tu już wasza decyzja. Wiesz jak ja robię u siebie coś- jestem wzrokowcem, tak więc w miesce planowanych ścieżek, murków itp wbijam paliki, naciągam sznurak i przez kilka dni z kawką w ręku na spokojnie obserwuję czy to jest to o co mi chodzi.
Zimę nic nie będzie rozsadzać jak dobrze zrobiony, to nie donica- dna nie zalewasz.
Zobacz jaki murek robiła Iwonka https://www.ogrodowisko.pl/watek/6594-ogrodek-iwony-ii?page=912 I tego typu murków jest sporo na forum.
Jolu mój zawsze kwitł tak niepozornie. W tym roku szaleje.
Proszę o pomoc. Dzisiaj rano wiatr i deszcz złamał wierzchołek grujecznik. Co teraz: obciąć, posmarować? Jak myślicie odbuduje kształt. Wierzchołek był śliczny w formie dwóch rozgałezień. Masakra, tak mi żal.
U mnie wystarczyło wyjść na taras i już mam podejrzanego. Ale nie mam dobrego aparatu. Zdjęcia poglądowe z 1 groszówką. One u mnie też są bardziej nieraz szare lub czarne.
Tu masz wątek opuchlakowy i są zdjęcia szkód i opuchlaka. One tak charakterystycznie obgryzają brzegi liści. U mnie na różach też są, ale nigdy żadnej rośliny nie oblepiały, raczej pojedyncze sztuki, może po kilka. Charakterystyczne jest, że gdy spadają to na plecy i udają martwe. https://www.ogrodowisko.pl/artykuly/423-zwalczanie-opuchlakow-w-ogrodzie